Werset w centrum uwagi
Ewangelia Marka 12:35 – znaczenie i zastosowanie
Poznaj znaczenie tego wersetu w kontekście tego, z czym się mierzysz, i dowiedz się, jak zastosować go w życiu
Przekład: Biblia BibleGuided — Polski
Nauczając w świątyni, Jezus zapytał: Jak mogą twierdzić uczeni w Piśmie, że Mesjasz jest Synem Dawida?
Ewangelia Marka 12:35
Werset w kontekście
Zrozumienie sąsiednich wersetów pomaga uniknąć błędnej interpretacji:
35 Nauczając w świątyni, Jezus zapytał: Jak mogą twierdzić uczeni w Piśmie, że Mesjasz jest Synem Dawida?
37 Sam Dawid nazywa Go Panem, skąd więc jest tylko jego synem? A wielki tłum chętnie Go słuchał.
Odkrywaj studia biblijne z przewodnikiem
Uporządkowane sesje z notatkami, pytaniami i wskazówkami doradcy
Błogosławieństwa (krótkie studium na 5 dni)
Krótkie studium o błogosławieństwach Jezusa i życiu zgodnym z zasadami Królestwa Bożego.
Podgląd sesji 1:
Pokorni i pogrążeni w smutku
6 min
Psalmy pocieszenia (krótkie studium na 5 dni)
Krótkie, wyciszające sesje oparte na Psalmach.
Podgląd sesji 1:
Troska Pasterza
5 min
Utwórz bezpłatne konto, aby zapisywać notatki, śledzić postępy i odblokować wszystkie sesje
Utwórz bezpłatne kontoKomentarz Bible Guided
Chrystus pokazuje tu ludziom, jak słabe i niepełne było nauczanie uczonych w Piśmie oraz jak nie potrafili rozstrzygać trudnych kwestii zawartych w Pismach Starego Testamentu, które mieli objaśniać. Podaje jeden przykład, choć Ewangelia Mateusza opisuje tę rozmowę szerzej. Nauczał w świątyni. Nie zapisano wielu Jego słów, ale to właśnie przytoczono, bo powinno pobudzać nas do szukania Chrystusa i proszenia Go o zrozumienie. Nikt nie może poznać Go właściwie inaczej niż dzięki Niemu. Uczeni w Piśmie nie mogli zapewnić takiego poznania, bo wkrótce mieli dojść do ślepego zaułka.
Uczeni w Piśmie nauczali ludzi, że Mesjasz będzie Synem Dawida (Ewangelia Marka 12:35), i mieli rację. Miał nie tylko pochodzić z rodu Dawida, lecz także zasiąść na jego tronie (Ewangelia Łukasza 1:32). Pismo Święte zapowiadało, że Pan da Mu tron Jego ojca Dawida. Mówiło o tym wiele razy, lecz ludzie zaczęli uważać, że to tylko nauka uczonych w Piśmie. Prawdy Boże powinniśmy jednak czerpać przede wszystkim z Biblii, a nie od naszych nauczycieli, ponieważ to Biblia jest ich pierwotnym źródłem. Woda smakuje najlepiej, gdy czerpie się ją prosto ze źródła.
Uczeni w Piśmie nie potrafili wyjaśnić, jak Dawid, mówiąc pod natchnieniem Ducha prorockiego, mógł zarazem nazwać Mesjasza swoim Panem, jak czyni to w Księdze Psalmów 110:1. Nauczali o tym, co przynosiło zaszczyt ich narodowi: że Mesjasz będzie pochodził z królewskiego rodu. Nie wyjaśniali jednak należycie tego, co przynosiło zaszczyt samemu Mesjaszowi: że będzie Synem Bożym, a zatem Panem Dawida. W ten sposób nieuczciwie obchodzili się z prawdą i byli stronniczy w sprawach Ewangelii, tak jak wcześniej w sprawach Prawa Starego Testamentu.
Potrafili powiedzieć i udowodnić, że Chrystus będzie potomkiem Dawida, ale gdy ktoś pytał: „Jak więc Dawid sam nazywa Go Panem?”, nie umieli odpowiedzieć. Nie nadają się do zasiadania na katedrze Mojżesza, czyli do nauczania prawa Bożego, ci, którzy potrafią głosić prawdę, lecz nie potrafią jej bronić, gdy ktoś ją podważa, ani odpowiadać jej przeciwnikom.
To zawstydziło uczonych w Piśmie i niewątpliwie jeszcze bardziej rozgniewało ich na Chrystusa. Zwykli ludzie jednak chętnie Go słuchali (Ewangelia Marka 12:37). Jego nauczanie było poruszające i przemawiało do serc. Choć obnażało postępowanie uczonych w Piśmie, pouczało też ludzi, którzy wcześniej nie słyszeli takiego nauczania. Zapewne Jego głos i sposób mówienia miały w sobie coś szczególnie mocnego i pociągającego, co przyciągało uwagę tłumów. Nie czytamy jednak, by wielu z nich naprawdę uwierzyło i poszło za Nim. Był dla nich jak piękna pieśń, podobnie jak Ezechiel dla swoich słuchaczy (Księga Ezechiela 33:32). Niektórzy, którzy słuchali Go z upodobaniem, później wołali: „Ukrzyżuj Go!”, tak jak Herod chętnie słuchał Jana Chrzciciela, a potem kazał go ściąć.
Jezus ostrzegł też ludzi, by nie dali się zwieść uczonym w Piśmie ani nie przejęli ich pychy i pozornej pobożności. W swoim nauczaniu powiedział: „Strzeżcie się uczonych w Piśmie” (Ewangelia Marka 12:38). Powinni uważać, by nie przyswoić sobie ich poglądów ani nie ulec powszechnemu podziwowi, jakim ich otaczano. Pełniejszy zarzut wobec nich znajduje się w Ewangelii Mateusza 23, tutaj zaś został przedstawiony krócej.
Uczeni w Piśmie chcieli wyglądać na bardzo ważnych, dlatego nosili długie szaty i przechadzali się w nich jak książęta, sędziowie czy zamożni ludzie. Samo noszenie takich ubrań nie było grzechem. Pycha ujawniała się w upodobaniu do nich, chlubieniu się nimi i wykorzystywaniu ich, by domagać się szacunku. Chrystus chciał, aby Jego uczniowie byli gotowi do służby, z podwiniętymi szatami.
Chcieli też wyglądać na bardzo pobożnych, dlatego długo się modlili, jakby łączyła ich szczególna zażyłość z niebem i mieli tam wiele spraw do załatwienia. Zależało im, by ludzie wiedzieli, że się modlą, i jak długo to robią. Niektórzy sądzą, że chodzi tu o modlitwy nie tylko we własnych sprawach, lecz także za innych, wypowiadane z wielką starannością i szczegółowością. Robili to jednak na pokaz, by ludzie uznali, że kochają modlitwę, troszczą się o chwałę Boga i pragną dobra bliźnich.
Wykorzystywali też pobożność, by sami zyskiwać na znaczeniu. Lubili oklaski i zabiegali o nie. Chętnie przyjmowali pozdrowienia na placach, najlepsze miejsca w synagogach i zaszczytne miejsca podczas uczt. Wszystko to karmiło ich próżność. Gdy ludzie okazywali im takie względy, uznawali, że świadczy to o wysokiej ocenie tych, którzy ich znali, i zdobywało im szacunek tych, którzy ich nie znali.
Wykorzystywali pobożność również po to, by się wzbogacić. Zagarniali domy wdów, czyli w jakiś sposób przejmowali ich mienie i majątki, zapewne nieuczciwie. Chciwość ukrywali pod maską pobożności. Nie chcieli uchodzić za tak złych jak najgorsi, lecz za tak dobrych jak najlepsi. Oszustwo i ucisk stają się jeszcze gorsze, gdy osłaniają je długie modlitwy. Nie należy jednak potępiać samej modlitwy, nawet długiej, jeśli płynie z pokory i szczerości, tylko dlatego, że niektórzy ją w ten sposób nadużywali.
Gdy grzech ukrywa się pod pozorami pobożności, staje się podwójnie winny, a jego sprawców czeka surowszy sąd. Otrzymają większe potępienie niż ci, którzy żyją bez modlitwy, i poniosą karę cięższą niż ta, która spotkałaby ich za krzywdzenie ubogich wdów, gdyby nie próbowali osłaniać tego pobożnością. Spośród wszystkich wyroków sąd nad obłudnikami jest najcięższy.
Z tego rozdziału
Ewangelia Marka 12:1
"I zaczął im mówić w przypowieściach: Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał."
Ewangelia Marka 12:2
"W odpowiedniej porze posłał do rolników sługę, by odebrał od nich należną część plonów winnicy."
Ewangelia Marka 12:3
"Ci chwycili go, pobili i odesłali z niczym."
Ewangelia Marka 12:4
"Wtedy posłał do nich drugiego sługę, lecz i tego zranili w głowę i znieważyli."
Ewangelia Marka 12:5
"Posłał jeszcze jednego; tego zabili. I posłał wielu innych, z których jednych pobili, a drugich pozabijali."
Ewangelia Marka 12:6
"Miał jeszcze jednego, ukochanego syna. Posłał go do nich jako ostatniego, bo mówił sobie: Uszanują mojego syna."
Codzienna modlitwa
Otrzymuj e-mailem codzienne rozważanie biblijne
Zacznij każdy poranek od wersetu, modlitwy i prostego kroku na dziś.
Ważna informacja: Wskazówki biblijne nie zastępują profesjonalnej pomocy w zakresie zdrowia psychicznego. Jeśli przeżywasz kryzys, skontaktuj się z Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym pod numerem 800 70 2222 lub niezwłocznie poszukaj profesjonalnej pomocy.
Bible Guided oferuje wsparcie oparte na wierze, które powinno uzupełniać profesjonalną pomoc terapeutyczną, a nie ją zastępować.