Werset w centrum uwagi
List do Tytusa 1:5 – znaczenie i zastosowanie
Poznaj znaczenie tego wersetu w kontekście tego, z czym się mierzysz, i dowiedz się, jak zastosować go w życiu
Przekład: Biblia BibleGuided — Polski
W tym celu zostawiłem cię na Krecie, żebyś należycie załatwił zaległe sprawy i ustanowił w każdym mieście prezbiterów. Jak ci poleciłem, może nim zostać,
List do Tytusa 1:5
Werset w kontekście
Zrozumienie sąsiednich wersetów pomaga uniknąć błędnej interpretacji:
5 W tym celu zostawiłem cię na Krecie, żebyś należycie załatwił zaległe sprawy i ustanowił w każdym mieście prezbiterów. Jak ci poleciłem, może nim zostać,
Odkrywaj studia biblijne z przewodnikiem
Uporządkowane sesje z notatkami, pytaniami i wskazówkami doradcy
Błogosławieństwa (krótkie studium na 5 dni)
Krótkie studium o błogosławieństwach Jezusa i życiu zgodnym z zasadami Królestwa Bożego.
Podgląd sesji 1:
Pokorni i pogrążeni w smutku
6 min
Psalmy pocieszenia (krótkie studium na 5 dni)
Krótkie, wyciszające sesje oparte na Psalmach.
Podgląd sesji 1:
Troska Pasterza
5 min
Utwórz bezpłatne konto, aby zapisywać notatki, śledzić postępy i odblokować wszystkie sesje
Utwórz bezpłatne kontoKomentarz Bible Guided
W tym miejscu cel zostaje ujęty bardziej ogólnie: Paweł pozostawił Tytusa na Krecie, aby uporządkował to, co nadal nie było dokończone. Było to zadanie ewangelisty, a Tytus pełnił taką właśnie służbę. Miał podlewać to, co zasadzili apostołowie (Pierwszy List do Koryntian 3:6), i pomagać doprowadzić do końca rozpoczęte przez nich dzieło. Użyte tu słowo oznacza porządkowanie po kimś, a Tytus miał dokończyć to, na co Pawłowi zabrakło czasu podczas jego krótkiego pobytu.
Widać tu wielką gorliwość Pawła w dziele głoszenia Ewangelii. Gdy tylko rozpoczynał pracę w jednym miejscu, ruszał dalej. Czuł się zobowiązany wobec Greków i barbarzyńców i starał się szerzyć wśród nich Ewangelię tak szeroko, jak tylko mógł. Widać tu również jego wierność i mądrość. Nie zaniedbywał miejsc, które opuszczał, lecz dbał o to, by pozostali tam ludzie troszczący się o młody Kościół i kontynuujący rozpoczęte przez niego dzieło.
Widać tu także pokorę Pawła. Nie uważał, że korzystanie z pomocy innych jest poniżej jego godności, nawet jeśli byli niżsi rangą lub mniej uzdolnieni od niego. Chętnie angażował innych, jeśli mogło to służyć rozwojowi Ewangelii i dobru ludzkich dusz. To dobry przykład dla duszpasterzy: zachęta do gorliwości, pilności i troski o powierzone im wspólnoty, zarówno wtedy, gdy są na miejscu, jak i wtedy, gdy ich tam nie ma. Na ile mogą, powinni dbać o duchowy wzrost i pokrzepienie swoich wiernych, za życia i aż do śmierci.
Widzimy też, że Tytus, choć nie miał rangi apostoła, zajmował pozycję wyższą niż zwykli, ustanowieni na stałe duszpasterze lub biskupi, którym powierzano pojedyncze wspólnoty jako stałe zadanie. Tytus działał na szerszą skalę. Miał ustanawiać duszpasterzy tam, gdzie ich brakowało, porządkować życie Kościoła na jego wczesnym etapie, a potem w razie potrzeby przenosić się w inne miejsca i tam służyć podobnie. Był nie tylko sługą całego Kościoła, jak wszyscy duszpasterze, lecz także duszpasterzem wędrownym, upoważnionym do działania wszędzie tam, dokąd przybywał.
Inni duszpasterze mieli podstawowe prawo i możliwość służenia w dowolnym miejscu, gdy zostali do tego wezwani. Ewangelista taki jak Tytus miał jednak pełne upoważnienie do wykonywania swojej posługi podczas podróży. Mógł też otrzymywać utrzymanie od wspólnot. W tym sensie jego polem służby było każde miejsce, do którego dotarł, a wobec zwykłych duszpasterzy miał prawo kierować i przewodzić. Tam, gdzie apostoł mógł działać jako apostoł, ewangelista mógł działać jako ewangelista, ponieważ obaj służyli Panu w podobny, wędrowny sposób (Pierwszy List do Koryntian 16:10).
Tytus przebywał na Krecie tylko przez pewien czas. Paweł chciał, by szybko dokończył powierzone mu dzieło, a następnie przybył do niego do Nikopolis, gdzie zamierzał spędzić zimę. Później Tytus został wysłany do Koryntu, przebywał z Pawłem w Rzymie, a następnie udał się do Dalmacji. To ostatnia wzmianka o nim w Piśmie Świętym, które nie przedstawia go więc jako biskupa na stałe związanego z jednym miejscem. Opuścił Kretę i nie ma informacji, by tam powrócił.
A co z władzą Pawła i Tytusa? Czy nie naruszali praw świeckich rządzących? Wcale nie. Nie mieszali się do władzy świeckiej. Ich zadanie miało charakter duchowy i polegało na nauczaniu oraz przekonywaniu. Nie osłabiało ani nie zagrażało władzy urzędników, a wręcz pomagało umacniać porządek społeczny. To, co należało jeszcze uporządkować, nie było sprawą tworzoną ani kontrolowaną przez władze świeckie. Chodziło o Boże i duchowe ustanowienia, przeznaczone do celów duchowych, ustanowione przez Chrystusa, Króla i Głowę Kościoła. Tytus miał dopilnować tych spraw.
Warto też zauważyć, jak trudno jest zakładać wspólnoty i prowadzić je ku dojrzałości. Paweł sam wcześniej tam pracował, a mimo to nie wszystko zostało doprowadzone do końca. Materiał bywa nierówny i wymaga znacznego kształtowania, zanim nabierze właściwej formy. Nawet po uporządkowaniu sprawy mogą znów popaść w nieład. Zadaniem duszpasterzy jest pomagać naprawiać to, co niewłaściwe, i uzupełniać braki.
Ogólnym zadaniem Tytusa na Krecie było właśnie takie porządkowanie. Bardziej szczegółowo miał ustanowić starszych w każdym mieście, czyli duszpasterzy. Zwykle wybierano ich spośród starszych i bardziej doświadczonych wierzących. Jeśli byli młodsi, mieli to być mężczyźni o poważnym i statecznym sposobie życia. Starszych należało ustanawiać wszędzie tam, gdzie była odpowiednio liczna grupa chrześcijan. Zwykle dotyczyło to większych miejscowości i miast, ale także wioski mogły mieć starszych, jeśli mieszkało w nich dość wierzących.
Ci prezbiterzy, czyli starsi, mieli na stałe sprawować zwykłą pieczę nad wspólnotami. Mieli je karmić, nimi kierować i wypełniać wobec nich wszystkie obowiązki duszpasterskie. Czasem tego słowa używa się szerzej, na określenie każdego, kto pełni urząd w Kościele, i w tym sensie prezbiterami byli nawet apostołowie (Pierwszy List Piotra 5:1). Tutaj jednak chodzi o zwykłych, ustanowionych na stałe duszpasterzy, którzy trudzą się głoszeniem i nauczaniem oraz przewodzą wspólnotom w Panu, jak opisuje dalsza część tego rozdziału.
Niektórzy używają słowa „prezbiter” w znaczeniu „kapłan”, ale słudzy Ewangelii nie są kapłanami w ścisłym znaczeniu tego słowa. W Nowym Przymierzu jedynym kapłanem jest sam Chrystus, arcykapłan, którego wyznajemy (List do Hebrajczyków 3:1). Złożył siebie w ofierze za nas i nadal żyje, by wstawiać się za nami na mocy tej ofiary. Starsi nie są więc kapłanami składającymi ofiary, symboliczne ani rzeczywiste. Są sługami Ewangelii, ustanowionymi po to, by przekazywać ustanowienia Chrystusa i paść Kościół Boży, nad którym Duch Święty ustanowił ich nadzorcami.
Wynikają stąd dwa wnioski. Po pierwsze, wspólnota bez stałej posługi duszpasterskiej jest niepełna i ma braki. Po drugie, tam, gdzie jest odpowiednio liczna grupa wierzących, trzeba ustanowić starszych. Ich stała obecność we wspólnotach jest tak samo niezbędna jak ich początkowe ustanowienie. Mają przygotowywać świętych do służby i budować Ciało Chrystusa, aż wszyscy osiągniemy dojrzałość w Chrystusie, aż cały lud wybrany przez Boga zostanie zgromadzony, zjednoczony z Nim w jednym ciele i osiągnie pełnię łaski oraz siły (List do Efezjan 4:12–13).
To dzieło ma trwać aż do końca świata, dlatego również środki, które Bóg do niego przeznaczył, powinny trwać. Jak wielką chwałę należy oddawać Bogu za takie postanowienie! Jak wdzięczni powinni być ci, którzy z niego korzystają! Jak wielkie współczucie i modlitwa należą się tym, którym go brakuje! Powinniśmy prosić Pana żniwa, by posyłał robotników na swoje żniwo. Wiara rodzi się ze słuchania, a przez słuchanie jest też podtrzymywana, umacniana i przynosi owoc. Tam, gdzie brakuje nauczania i pokrzepiającej posługi, rosną niewiedza i zepsucie, dobre rzeczy słabną, a zło przybiera na sile.
Tytus pozostał na Krecie po to, by uporządkować to, czego brakowało, i ustanowić starszych w każdym mieście. Nie miał jednak robić tego według własnego osądu ani upodobania. Miał postępować zgodnie z apostolskim poleceniem.
Paweł wspomina, że Tytus ma działać tak, jak mu polecił. Prawdopodobnie chodzi o wskazówki przekazane wcześniej, gdy byli razem, być może w obecności innych. Paweł wspomina o tym częściowo ze względu na Tytusa, ale jeszcze bardziej ze względu na ludzi, by chętniej go słuchali. Mieli widzieć, że działania Tytusa opierają się na poparciu i autorytecie apostolskim.
Tak jak wszystko w ramach Prawa miało być wykonane według wzoru ukazanego Mojżeszowi na górze, tak wszystko w Kościele Ewangelii powinno być uporządkowane zgodnie z poleceniami Chrystusa i Jego głównych sług, prowadzonych przez Niego bezbłędnie. Ludzkie tradycje i pomysły nie mają miejsca w Kościele Bożym. Można i należy wprowadzać mądre rozwiązania, które pomagają wypełniać polecenia Chrystusa zgodnie z ogólnym nauczaniem Pisma Świętego. Nikt nie może jednak zmieniać istoty wiary, kultu, porządku ani dyscypliny wspólnot.
Jeśli ewangelista nie mógł działać inaczej niż zgodnie z otrzymanym poleceniem, tym większą ostrożność powinni zachować inni. Kościół jest domem Boga i to On ma prawo ustanawiać jego sługi oraz porządek tak, jak zechce. Słowa wskazujące, że Tytus miał działać zgodnie z poleceniem Pawła, odnoszą się tutaj także do rodzaju starszych, których miał ustanowić. Miał ustanawiać ich w każdym mieście zgodnie z otrzymanymi wskazówkami, czyli wybierać ludzi o cechach i charakterze opisanych przez Pawła wcześniej i szerzej przedstawionych w następnych wersetach.
Z tego rozdziału
List do Tytusa 1:1
"Paweł, sługa Boga i apostoł Jezusa Chrystusa, posłany do szerzenia wśród wybranych Bożych wiary i poznania prawdy prowadzącej do życia w pobożności,"
List do Tytusa 1:2
"w nadziei życia wiecznego, jakie obiecał przed wiekami prawdomówny Bóg,"
List do Tytusa 1:3
"a we właściwym czasie objawił swoje słowo przez nauczanie powierzone mi z rozkazu Boga, naszego Zbawiciela –"
List do Tytusa 1:4
"do Tytusa, mojego prawdziwego dziecka we wspólnej nam wierze. Łaska i pokój od Boga Ojca i Chrystusa Jezusa, naszego Zbawiciela!"
List do Tytusa 1:6
"jeśli ktoś jest nienaganny, mąż jednej żony, mający wierzące dzieci, nieoskarżane o rozpustę lub brak karności."
List do Tytusa 1:7
"Biskup bowiem powinien być, jako zarządca Boży, człowiekiem nienagannym, niezarozumiałym, nieskłonnym do gniewu, nieskorym do pijaństwa i awantur, niechciwym brudnego zysku,"
Codzienna modlitwa
Otrzymuj e-mailem codzienne rozważanie biblijne
Zacznij każdy poranek od wersetu, modlitwy i prostego kroku na dziś.
Ważna informacja: Wskazówki biblijne nie zastępują profesjonalnej pomocy w zakresie zdrowia psychicznego. Jeśli przeżywasz kryzys, skontaktuj się z Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym pod numerem 800 70 2222 lub niezwłocznie poszukaj profesjonalnej pomocy.
Bible Guided oferuje wsparcie oparte na wierze, które powinno uzupełniać profesjonalną pomoc terapeutyczną, a nie ją zastępować.