Werset w centrum uwagi
Księga Hioba 38:25 – znaczenie i zastosowanie
Poznaj znaczenie tego wersetu w kontekście tego, z czym się mierzysz, i dowiedz się, jak zastosować go w życiu
Przekład: Biblia BibleGuided — Polski
" Kto kopał kanały ulewie lub drogę chmurze ze grzmotem, "
Księga Hioba 38:25
Werset w kontekście
Zrozumienie sąsiednich wersetów pomaga uniknąć błędnej interpretacji:
23 Na czasy gniewu je chowam, na dzień utarczki i wojny.
24 Czy nie tędy światło zachodzi, rozsyłając błyskawice po świecie?
25 Kto kopał kanały ulewie lub drogę chmurze ze grzmotem,
26 by padał deszcz na pustkowiu, na zupełnie bezludnej pustyni,
27 chcąc nasycić bezludną pustynię, zasilić rosnącą tam trawę?
Odkrywaj studia biblijne z przewodnikiem
Uporządkowane sesje z notatkami, pytaniami i wskazówkami doradcy
Błogosławieństwa (krótkie studium na 5 dni)
Krótkie studium o błogosławieństwach Jezusa i życiu zgodnym z zasadami Królestwa Bożego.
Podgląd sesji 1:
Pokorni i pogrążeni w smutku
6 min
Psalmy pocieszenia (krótkie studium na 5 dni)
Krótkie, wyciszające sesje oparte na Psalmach.
Podgląd sesji 1:
Troska Pasterza
5 min
Utwórz bezpłatne konto, aby zapisywać notatki, śledzić postępy i odblokować wszystkie sesje
Utwórz bezpłatne kontoKomentarz Bible Guided
Dotąd Bóg zadawał Hiobowi pytania, które miały ukazać jego niewiedzę i ograniczony punkt widzenia. Teraz mówi o jego słabości i bezradności. Skoro Hiob tak mało wie, nie powinien osądzać Bożych planów. A skoro tak niewiele może, nie powinien sprzeciwiać się temu, co Bóg czyni przez swoją opatrzność, czyli mądre panowanie nad wszystkim.
Niech Hiob pomyśli o wielkich dziełach Boga i zastanowi się, czy potrafi zrobić to samo. Czy naprawdę jest równy Bogu? Bóg panuje nad grzmotem, błyskawicą, deszczem i mrozem, Hiob zaś nie. Nie powinien więc porównywać się z Bogiem ani z Nim spierać. Pogoda jest jednym z najwyraźniejszych przykładów tego, czego nie możemy kontrolować. Zmienia się tak, jak chce Bóg, a nie tak, jak chcemy my, chyba że nauczymy się pragnąć tego, co podoba się Bogu.
Bóg ukazuje tu swoją wielkość na kilka sposobów. Po pierwsze, panuje nad wodami i wyznacza im drogę, nawet gdy wydają się dzikie i nie do opanowania (Księga Hioba 38:25). Wyznacza deszczowi koryto i kieruje go tam, gdzie chce, nawet podczas gwałtownej burzy, jakby płynął rurami lub kanałami. Pismo Święte mówi, że serca królów są w ręku Boga. Podobnie Bóg kieruje deszczami, tymi „rzekami Bożymi”, dokąd zechce. Każda kropla spada tam, gdzie On ją posyła. Bóg obiecał, że wody potopu za czasów Noego nigdy więcej nie zaleją ziemi. Widzimy, że potrafi dotrzymać tej obietnicy, bo deszcz jest pod Jego władzą.
Bóg panuje również nad błyskawicami i grzmotami. Nie poruszają się one przypadkowo, lecz podążają drogą, którą im wyznacza. Wspomniano o nich tutaj, ponieważ Bóg przygotowuje błyskawice na czas deszczu (Księga Psalmów 135:7). Ci, którzy boją się Boga, nie muszą bać się grzmotu ani błyskawic. Nie są to ślepe siły. Podążają tam, dokąd kieruje je Bóg, a On nie chce skrzywdzić swojego ludu.
Kierując deszczem, Bóg nie zapomina o pustkowiu, o bezludnej ziemi, na której nikt nie mieszka (Księga Hioba 38:26–27). Nie ma tam nikogo, kto uprawiałby ziemię, a jednak i tam sięga Boża troska. Jego opatrzność przekracza zasięg ludzkiej pracy. Gdyby Bóg nie troszczył się o wiele stworzeń bardziej, niż troszczą się o nie ludzie, wkrótce cierpiałyby niedostatek. Bóg może sprawić, że ziemia wyda plon bez naszych umiejętności i wysiłku (Księga Rodzaju 2:5–6). Zanim pojawił się człowiek, który mógłby uprawiać ziemię, wznosiła się nad nią mgła i ją nawadniała. My jednak nie możemy sprawić, by ziemia wydała plon, bez Boga. To On daje wzrost.
Pustynia to także miejsce, gdzie nie ma nikogo, kto cieszyłby się plonami, a mimo to Bóg się o nią troszczy. Nie pomija niższych stworzeń, choć szczególną troską otacza ludzi. Sprawia, że rośnie delikatna trawa, będąca pokarmem dla wszystkich żywych stworzeń, a także dla ludzi. Nawet dzikie osły otrzymują od Niego wodę (Księga Psalmów 104:11). Bóg ma dość dla wszystkich i w cudowny sposób zaopatruje nawet te stworzenia, które Mu nie służą i nie otrzymują opieki od ludzi.
W pewnym sensie Bóg jest Ojcem deszczu (Księga Hioba 38:28). Deszcz nie ma innego ojca. Bóg sprowadza go swoją mocą, kieruje nim i posługuje się nim według własnej woli. Jako Bóg natury zsyła na ziemię nawet drobne krople rosy. Jako Bóg łaski zsyła nam także sprawiedliwość i staje się dla Izraela niczym rosa. Zobacz Księgę Ozeasza 14:5–6 i Księgę Micheasza 5:7.
Lód i mróz, które ścinają wodę i pokrywają ziemię twardą skorupą, również są dziełem Bożej opatrzności (Księga Hioba 38:29–30). To zwyczajne zjawiska, dlatego możemy nie poświęcać im wiele uwagi. Gdy jednak pomyślimy, jak szybko zmieniają świat, powinniśmy się nimi zadziwić. Wody zostają uwięzione, jakby przykrył je kamień, a nawet kamień nagrobny; lód jest tak gruby i twardy. Zamarznąć może nawet powierzchnia głębin. Można więc zapytać: „Z czyjego łona wyszedł lód? Jaka stwórcza moc mogła go powołać do istnienia?”. Tylko sam Stwórca. Mróz i śnieg pochodzą od Niego i powinny kierować nasze myśli ku Niemu, bo dokonuje wielkich rzeczy, których nie potrafimy pojąć. Jeśli nauczymy się w ten sposób patrzeć na zimę, łatwiej będzie nam cierpliwie znosić jej niedogodności.
Następnie Bóg ukazuje ludzką słabość. Czy Hiob potrafi zrobić którąkolwiek z tych rzeczy? Nie. Nie może rozkazać nawet jednemu deszczowemu obłokowi, by zesłał deszcz dla niego czy jego przyjaciół (Księga Hioba 38:34–35). Czy potrafi zawołać na obłoki, te niebiańskie naczynia, i sprawić, by wylały tyle wody, żeby go zalać i nawodnić wyschnięte pola? Jeśli prosimy Boga o deszcz, możemy go otrzymać (Księga Zachariasza 10:1). Jeśli jednak zwracamy się do obłoków tak, jakbyśmy nimi rozporządzali, szybko przekonamy się, że nie podlegają naszej władzy, i zostaniemy bez deszczu (Księga Jeremiasza 14:22). Niebiosa nie wspierają ziemi, jeśli Bóg tego nie sprawi (Księga Ozeasza 2:21). Pokazuje to, jak bardzo jesteśmy zależni od Boga. Nie możemy żyć bez deszczu, a zarazem nie możemy sprowadzić go wtedy, kiedy chcemy.
Hiob nie potrafiłby też posłać choćby jednej błyskawicy, nawet gdyby chciał użyć jej przeciw swoim wrogom (Księga Hioba 38:35). Czy może wysłać błyskawicę z zadaniem, by wykonała jego wolę? Czy błyskawica przyjdzie na jego wezwanie i odpowie: „Oto jesteśmy”? Nie. Słudzy Bożego gniewu nie będą służyć naszej prywatnej złości. Nie ma powodu, by tak było, skoro ludzki gniew nie prowadzi do tego, co słuszne w oczach Boga (Ewangelia Łukasza 9:55).
Po drugie, Bóg panuje nad gwiazdami nieba i zna je, my zaś nie. Teraz myśli wznoszą się wyżej, ponad chmury, ku jasnym światłom na niebie. Bóg wspomina przede wszystkim gwiazdy stałe, a nie planety poruszające się po niższych orbitach, lecz gwiazdy położone dalej, które wydają się bardziej niezmienne. Ludzie uważali, że mimo wielkiej odległości gwiazdy w jakiś sposób wpływają na ziemię. Nie chodziło o to, że kierują ludzkimi wyborami czy wyznaczają bieg wydarzeń, bo los człowieka nie zależy od gwiazd, lecz o to, że pomagają kształtować zwykły porządek natury. Zostały ustanowione, by wyznaczać znaki, pory, dni i lata (Księga Rodzaju 1:14). Jeśli gwiazdy mają pewien wpływ na ziemię (Księga Hioba 38:33), choć są tylko stworzeniami, to o ileż bardziej panuje nad nią Bóg, ich Stwórca i nasz Stwórca, Wieczny Rozum.
Także tutaj widzimy, jak bardzo jesteśmy słabi. Nie możemy zmienić sił związanych z gwiazdami (Księga Hioba 38:31), nawet tych, które przynoszą radość wiosny. Czy potrafimy rozluźnić więzy Oriona, tego wyrazistego gwiazdozbioru, którego wpływ widać w surowości zimy? Nie możemy ani opanować, ani odpędzić lata czy zimy. Bóg może je zmienić, jeśli zechce. Może sprawić, że wiosna będzie zimna, i w ten sposób stłumić słodkie oddziaływanie Plejad, albo że zima będzie ciepła, i w ten sposób rozluźnić więzy Oriona. My jednak tego nie potrafimy.
Nie możemy też kierować ruchem gwiazd i nie powierzono nam tego zadania.
Bóg, który woła gwiazdy po imieniu (Księga Psalmów 147:4), wyprowadza je także we właściwych porach i wyznacza czas ich wschodu i zachodu. Nie należy to jednak do naszych zadań. Nie potrafimy wyprowadzić Mazzarot, gwiazd południowych znaków zodiaku, ani kierować Arkturem, gwiazdami północnego nieba (Księga Hioba 38:32). Bóg może wezwać gwiazdy do walki, jak wtedy, gdy walczyły przeciw Syserze, i pokierować nimi w dziele, które im wyznacza. Ludzie nie są w stanie tego zrobić.
Nie tylko nie uczestniczymy w panowaniu nad gwiazdami, zarówno w tym, któremu one podlegają, jak i w tym, które same sprawują. W ogóle go nie rozumiemy. Nie znamy praw niebios (Księga Hioba 38:33). Nie tylko nie potrafimy ich zmieniać, ale nawet nie umiemy ich wyjaśnić. Pozostają dla nas ukryte. Dlaczego mielibyśmy więc udawać, że znamy Boże plany i ich przyczyny? Gdyby powierzono nam kierowanie gwiazdami na ziemi, szybko byśmy się pogubili. Tym bardziej nie powinniśmy próbować pouczać Boga, jak ma rządzić światem.
Bóg jest źródłem i dawcą wszelkiej mądrości oraz poznania, ich Ojcem i źródłem (Księga Hioba 38:36). Dusza ludzka jest szlachetniejsza i doskonalsza niż gwiazdy, a jej blask jest jaśniejszy. Rozum, zdolność myślenia i zadziwiające działanie umysłu upodabniają nas w pewnym stopniu do błogosławionych aniołów. Skąd pochodzi to światło, jeśli nie od Ojca świateł? Kto inny wszczepiłby mądrość w ludzkie wnętrze i dał sercu zrozumienie?
Rozumna dusza i wszystkie jej zdolności pochodzą od Boga, który jako Stwórca natury kształtuje w człowieku ducha. Nie stworzyliśmy własnych dusz i nie potrafimy w pełni wyjaśnić, jak działają ani jak łączą się z naszymi ciałami. Zna je i wie, jak nimi kierować, tylko Ten, który je stworzył. Kształtuje ludzkie serca tak, że pod pewnymi względami są podobne, a pod innymi różne.
Prawdziwa mądrość, jej rozwój i pożytek z niej płyną od Boga, który jako Bóg łaski daje każdy dobry i doskonały dar. Dlaczego mielibyśmy uważać się za mądrzejszych od Boga, skoro cała nasza mądrość pochodzi od Niego? I dlaczego mielibyśmy próbować posiąść mądrość wykraczającą poza miejsce, które nam wyznaczył? Bóg dał nam rozum, by pomagał nam Mu służyć i wypełniać nasze obowiązki, a nie po to, byśmy panowali nad gwiazdami czy błyskawicami.
Bóg troszczy się także o chmury i sprawuje nad nimi władzę, ale my jej nie mamy (Księga Hioba 38:37). Czy człowiek, choćby był bardzo mądry, potrafi policzyć chmury albo dokładnie opisać, jakie są? Choć znajdują się blisko nas, w otaczającym nas powietrzu, wiemy o nich niewiele więcej niż o odległych gwiazdach. A kiedy z chmur spada tyle deszczu, że pył zamienia się w gęste błoto, a bryły ziemi zlepiają się ze sobą (Księga Hioba 38:38), któż może powstrzymać wody nieba? Kto może sprawić, by już nigdy nie padało?
W tym dostrzegamy moc i dobroć Boga. Daje ziemi tyle deszczu, ile potrzeba, ale nie za dużo. Nawilża ją, lecz jej nie zalewa. Sprawia, że nadaje się do orki, ale nie pozbawia jej zdolności wydania plonu. Skoro nie możemy rozkazywać deszczowi, nie potrafimy też bez Boga zapewnić sobie pogody. Nieustannie i całkowicie od Niego zależymy.
Bóg zapewnia również pokarm zwierzętom i troszczy się o nie przez swoją opatrzność, nie przez naszą pracę ani starania. Następny rozdział w całości mówi o mocy i dobroci Boga wobec zwierząt, dlatego niektórzy dołączają trzy ostatnie wersety tego rozdziału do następnego. Mowa w nich o pokarmie, który Bóg zapewnia najpierw lwom (Księga Hioba 38:39, Księga Hioba 38:40). Bóg mógłby powiedzieć: „Nie twierdzisz, że chmury i gwiazdy zależą od Ciebie, bo są ponad Tobą. Na ziemi jednak uważasz, że wszystko zależy od Ciebie. Można więc sprawdzić, czy potrafisz upolować zdobycz dla lwa. Szczycisz się swoim bydłem, wołami, osłami i wielbłądami, które kiedyś karmiłeś z własnego żłobu. Ale czy zatroszczysz się o lwy i młode lwy, które czają się w swoich legowiskach i czekają na pokarm? Nie musisz tego robić, bo potrafią sobie bez Ciebie poradzić. Nie potrafisz tego zrobić, bo nie masz dość pożywienia, by je nasycić. Brakowałoby Ci też odwagi, bo gdybyś próbował je karmić, rzuciłyby się na Ciebie”. Bóg zaś mówi: „Ja się o nie troszczę”.
Zobacz, jak doskonała jest Boża opatrzność. Wystarcza, by zaspokoić pragnienie każdej żywej istoty, nawet tej najbardziej głodnej i gwałtownej. Widać w niej dobroć: wszędzie, gdzie Bóg daje życie, zapewnia też pokarm, nawet stworzeniom, które nie służą ludziom i często bywają niebezpieczne. Widać w niej również Jego władzę, bo Bóg dopuszcza, by jedne stworzenia ginęły, stając się pokarmem dla innych. Niewinne owce są rozszarpywane, by zaspokoić głód młodych lwów. A jednak te same lwy bywają czasem pozostawione głodne, by poniosły karę za swoje okrucieństwo, podczas gdy tym, którzy boją się Boga, nie brakuje żadnego dobra.
Bóg karmi również młode kruki (Księga Hioba 38:41). Boża opatrzność obejmuje nie tylko dzikie zwierzęta, lecz także dzikie ptaki. Któż poza Bogiem zapewnia pokarm krukowi? Nie ludzie. Zwykle troszczą się oni tylko o stworzenia, które im pomagają albo mogą się kiedyś przydać. Bóg zaś troszczy się o wszystkie dzieła swoich rąk, nawet o te najmniejsze i najmniej cenione. Młode kruki często znajdują się w szczególnej potrzebie, a Bóg im pomaga (Księga Psalmów 147:9). Jego troska o ptaki, a zwłaszcza o te ptaki (Ewangelia Mateusza 6:26), zachęca nas, by ufać Mu w sprawie codziennego chleba.
Zwróć najpierw uwagę na trudne położenie, w jakim często znajdują się młode kruki. Wędrują, bo nie mają pokarmu. Mówi się, że dorosłe ptaki zaniedbują swoje młode i nie zaopatrują ich tak jak inne ptaki. Zresztą stworzenia, które są surowe wobec innych, często bywają okrutne także dla własnego potomstwa i nie troszczą się o nie w naturalny sposób. Zwróć też uwagę na to, co młode kruki, jak się uważa, robią w swoim niedostatku. Głośno kraczą, a ich nawoływanie uznaje się za wołanie do Boga. Ponieważ jest to głos natury, traktuje się go jako wołanie do Boga natury. Takie życzliwe spojrzenie na krzyk młodych kruków powinno zachęcać nas do modlitwy, nawet jeśli potrafimy powiedzieć tylko: „Abba, Ojcze”.
Zwróć wreszcie uwagę na to, co Bóg dla nich robi. W jakiś sposób zapewnia im pokarm, dzięki któremu rosną i osiągają dojrzałość. Ten, który tak troszczy się o młode kruki, z pewnością nie zawiedzie swojego ludu ani dzieci swojego ludu. To tylko jeden z wielu przykładów Bożego współczucia. Powinien przypominać nam, jak wiele dobra nasz Bóg czyni każdego dnia, choć często tego nie zauważamy.
Z tego rozdziału
Księga Hioba 38:1
"I z wichru Pan odpowiedział Hiobowi tymi słowami:"
Księga Hioba 38:2
"Któż tu chce zaciemnić zamiar nierozumnymi słowami?"
Księga Hioba 38:3
"Przepasz no biodra jak mocarz! Będę cię pytał – pouczysz Mnie."
Księga Hioba 38:4
"Gdzie byłeś, gdy zakładałem ziemię? Powiedz, jeżeli znasz mądrość."
Księga Hioba 38:5
"Kto wybadał jej przestworza? Wiesz, kto ją wymierzył sznurem?"
Księga Hioba 38:6
"Na czym wspierają się słupy? Kto założył jej kamień węgielny"
Codzienna modlitwa
Otrzymuj e-mailem codzienne rozważanie biblijne
Zacznij każdy poranek od wersetu, modlitwy i prostego kroku na dziś.
Ważna informacja: Wskazówki biblijne nie zastępują profesjonalnej pomocy w zakresie zdrowia psychicznego. Jeśli przeżywasz kryzys, skontaktuj się z Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym pod numerem 800 70 2222 lub niezwłocznie poszukaj profesjonalnej pomocy.
Bible Guided oferuje wsparcie oparte na wierze, które powinno uzupełniać profesjonalną pomoc terapeutyczną, a nie ją zastępować.