2 Księga Machabejska 4:1
Wspomniany już Szymon, który był zdrajcą skarbów i ojczyzny, oskarżył Oniasza, jakoby on działał przeciwko Heliodorowi i był sprawcą tych nieszczęść.
2 Księga Machabejska 4: poznaj główne tematy i zastosuj je w swoim życiu już dziś
Liczba wersetów: 49 | Biblia BibleGuided — Polski
Wspomniany już Szymon, który był zdrajcą skarbów i ojczyzny, oskarżył Oniasza, jakoby on działał przeciwko Heliodorowi i był sprawcą tych nieszczęść.
Dobroczyńcę miasta oraz tego, który wspomagał swoich rodaków i gorliwie zachowywał Prawo, odważył się nazwać wrogiem ładu w państwie.
Nienawiść doszła do tego stopnia, że jeden ze zwolenników Szymona zaczął dopuszczać się zabójstw.
Oniasz zaś, widząc, jak trudna byłaby rywalizacja i że Apoloniusz, syn Menesteusa, wódz wojsk Celesyrii i Fenicji, podsyca złość Szymona,
udał się do króla nie po to, aby być oskarżycielem rodaków, ale mając na uwadze wspólne dobro, a zwłaszcza całego narodu.
Wiedział bowiem, że bez królewskiego zarządzenia nie będzie możliwe osiągnięcie pokoju publicznego i że Szymon nie zaprzestanie swojego szaleństwa.
Kiedy Seleukos zakończył życie, a władzę objął Antioch mający przydomek Epifanes, stanowisko arcykapłana w niegodziwy sposób zdobył Jazon, brat Oniasza.
W czasie spotkania obiecywał on królowi trzysta sześćdziesiąt talentów w srebrze, a ponadto z jakichś innych dochodów osiemdziesiąt talentów.
Ponadto jeszcze zobowiązał się do wypłacenia kolejnych stu pięćdziesięciu, jeżeli będzie mu wolno urządzić na własny koszt gimnazjum i efebion, a mieszkańców Jerozolimy zapisać jako Antiocheńczyków.
Król zgodził się, a kiedy on objął władzę, zaraz zaczął narzucać swoim rodakom grecki sposób życia.
Zniósł humanitarne przywileje królewskie, z których korzystali Żydzi dzięki staraniom Jana, ojca Eupolemosa, tego, który udał się z poselstwem, aby zawrzeć z Rzymianami traktat przyjaźni i wzajemnej obrony. Burząc ustanowienia uświęcone Prawem, wprowadzał zwyczaje przeciwne Prawu.
Umyślnie bowiem pod samym zamkiem wybudował gimnazjum i zachęcił najlepszych młodzieńców do włożenia kapelusza.
Nastąpiło tak wielkie rozpowszechnienie hellenizmu i taka moda na obce obyczaje, pod wpływem niezwykłej nikczemności bezbożnika, nie-arcykapłana Jazona,
że kapłani nie okazywali już żadnej gorliwości w służbie ołtarza, ale gardząc świątynią i zaniedbując ofiary, zaraz na sygnał do rzucania dyskiem spieszyli się, aby wziąć udział w niezgodnych z Prawem ćwiczeniach palestry.
Za nic sobie mając ojczyste zaszczyty, za najpiękniejsze uważali greckie odznaczenia.
Oto dlaczego znaleźli się w trudnym położeniu: w tych bowiem, których życie chcieli naśladować i do których chcieli się upodobnić, znaleźli wrogów i ciemiężycieli.
Występowanie bowiem przeciwko Bożym prawom nie ujdzie bezkarnie, ale to się okaże w chwili, która nastanie.
Gdy w Tyrze w obecności króla obchodzono igrzyska urządzane co pięć lat,
niegodziwy Jazon wysłał jako widzów rzekomych przedstawicieli Jerozolimy, będących Antiocheńczykami. Zabrali oni ze sobą trzysta drachm w srebrze na ofiarę dla boga Heraklesa. Sami jednak ci, którzy je zabrali, uważali, że nie można i nie wypada ich złożyć na ofiarę, ale że trzeba je przekazać na inny cel.
Tak więc to, co wysyłający przeznaczyli na ofiarę dla Heraklesa, dzięki przewożącym poszło na budowę trójrzędowców.
Gdy Apoloniusz, syn Menesteusa, został posłany do Egiptu na uroczystość wstąpienia na tron króla Filometora, Antioch dowiedział się, że ten król stał się wrogiem jego panowania, zatroszczył się więc o własne bezpieczeństwo. Dlatego też, znalazłszy się w Jafie, udał się do Jerozolimy,
gdzie został bardzo uroczyście przyjęty przez Jazona i miasto, przy świetle pochodni i wśród okrzyków. Później podobnie uroczyście razem z wojskiem udał się do Fenicji.
Po upływie trzech lat Jazon posłał do Menelaosa, brata wspomnianego wcześniej Szymona, aby odwiózł pieniądze dla króla i doprowadził do końca podjęte już pilne sprawy.
On zaś, postawiony przed królem, olśnił go pozorami wpływów, zdobył więc dla siebie godność arcykapłańską, ofiarowując o trzysta talentów więcej od Jazona.
Zaopatrzony w królewskie listy wrócił z powrotem. Nie wykazał on wcale cech godnych stanowiska arcykapłana, bo tylko dyszał zawziętością okrutnego tyrana i złością dzikiego zwierzęcia.
Tak więc Jazon, który podstępnie wygnał własnego brata, sam został przez drugiego wygnany i zmuszony do ucieczki do kraju Ammonitów.
Menelaos zaś objął władzę, nic jednak nie wypłacił z tych sum, które obiecał królowi,
choć domagał się ich Sostratos, dowódca zamku. Do niego bowiem należało pobieranie podatków. Z tego powodu obaj zostali wezwani przed króla.
Wtedy Menelaos zostawił w swoim zastępstwie na stanowisku arcykapłana Lizymacha, własnego brata, Sostratos zaś Kratesa, dowódcę Cypryjczyków.
Po tych wydarzeniach mieszkańcy Tarsu i Mallos zbuntowali się, ponieważ zostali podarowani królewskiej nałożnicy Antiochis.
Król więc natychmiast wyruszył, aby załagodzić te sprawy, pozostawiając w swoim zastępstwie Andronika, jednego z dostojników.
Menelaos zaś, przekonany, że nadeszła odpowiednia chwila, przywłaszczył sobie i podarował Andronikowi niektóre złote naczynia świątynne. Inne zaś udało mu się sprzedać w Tyrze i w okolicznych miastach.
Upewniwszy się co do tego, Oniasz ostro go upominał, schroniwszy się w miejscu azylu w Dafne, które leży koło Antiochii.
Na skutek tego Menelaos wziął na bok Andronika i wpłynął na niego, aby zgładził Oniasza. Ten więc przybył do Oniasza, podstępnie namawiał go do wyjścia i składając przysięgę, podał mu swoją prawą rękę. Chociaż budził podejrzenia, udało mu się go skłonić do wyjścia z miejsca azylu. Natychmiast też zamordował go bez żadnego względu na sprawiedliwość.
Z tej przyczyny nie tylko Żydzi, ale również wielu spośród innych narodów było oburzonych i zasmuconych zamordowaniem tego męża.
Kiedy król powrócił z miast Cylicji, udali się do niego Żydzi z miasta oraz niektórzy Grecy oburzeni tym, że Oniasz został zamordowany wbrew prawu.
Antioch zaś, głęboko zasmucony oraz poruszony współczuciem aż do łez nad zmarłym, ze względu na jego roztropność i wielką łagodność,
zapłonąwszy gniewem, natychmiast zdarł z Andronika purpurowy płaszcz i podarł jego szaty, i kazał go prowadzić przez całe miasto aż na to miejsce, w którym okazał na Oniaszu swoją bezbożność. Tam zgładził mordercę. Tak Pan wymierzył mu zasłużoną karę.
Gdy Lizymach za zgodą Menelaosa popełnił wiele świętokradztw w mieście, a wieść o tym rozeszła się na zewnątrz, ludność zbuntowała się przeciw Lizymachowi. Wiele jednak złotych przedmiotów było już roztrwonionych.
Kiedy zaś tłumy się podniosły, a ich gniew doszedł do szczytu, Lizymach uzbroił blisko trzy tysiące ludzi i rozpoczął niesprawiedliwe, gwałtowne działania. Dowódcą był pewien Auranos, zaawansowany w latach i nie mniej w głupocie.
Widząc gwałtowne działania Lizymacha, jedni pochwycili za kamienie, drudzy za kije, niektórzy zaś nabrali leżącego tam piasku i jeden przez drugiego rzucali na ludzi Lizymacha.
Wskutek tego wielu z nich poranili, niektórych nawet zabili, wszystkich zaś zmusili do ucieczki. Samego świętokradcę zamordowali koło skarbca.
W tych sprawach zostało wszczęte dochodzenie przeciwko Menelaosowi.
Trzech mężów z rady starszych wniosło oskarżenie przeciw niemu, gdy król przybył do Tyru.
Menelaos, widząc, że jest zgubiony, obiecał Ptolemeuszowi, synowi Dorymenesa, wielką sumę, aby ułagodzić króla.
Ptolemeusz zaś wziął ze sobą króla do perystylu, jak gdyby po to, aby się ochłodzić, i wpłynął na zmianę poglądów króla.
Uwolnił on Menelaosa, winnego wszystkiego zła, o które był oskarżony, nieszczęśliwych zaś, którzy byliby uniewinnieni, nawet gdyby ich oskarżono przed Scytami, skazał na śmierć.
Zaraz też niesprawiedliwą karę ponieśli ci, którzy wstawili się za miasto, naród i święte naczynia.
Z tej przyczyny nawet oburzeni mieszkańcy Tyru urządzili im uroczysty pogrzeb.
Menelaos zaś pozostał na stanowisku dzięki chciwości tych, którzy mieli władzę, a będąc głównym prześladowcą rodaków, umacniał się w złu.
Jazon i Menelaos zdobywają urząd arcykapłana, składając królowi coraz wyższe obietnice. Władza religijna zostaje podporządkowana politycznym układom i prywatnym ambicjom.
Rozdział krytykuje narzucanie obyczajów sprzecznych z Prawem oraz porzucanie obowiązków świątynnych dla prestiżu i greckich odznaczeń. Pokazuje też, że opowieść dotyczy konkretnych decyzji przywódców, a nie potępienia każdej styczności z inną kulturą.
Naczynia świątynne zostają przywłaszczone i sprzedane, a pieniądze przeznaczone na ofiarę dla Heraklesa wykorzystane na inny cel. Tekst uwypukla konflikt między publicznym pozorem pobożności a rzeczywistą wiernością.
Oniasz zostaje zamordowany podstępem, a późniejszy proces Menelaosa kończy się niesprawiedliwym wyrokiem. Królewska kara dla Andronika nie naprawia krzywdy ani nie oczyszcza całego systemu z korupcji.
Akcja rozdziału rozgrywa się w okresie panowania Seleukidów, po śmierci Seleukosa IV, gdy królem zostaje Antioch IV Epifanes. Jerozolimia znajduje się pod władzą imperium, a urząd arcykapłana ma znaczenie zarówno religijne, jak i polityczne. W tekście gimnazjum i efebion są elementami greckiego życia publicznego; spór dotyczy sposobu, w jaki Jazon wprowadza te zmiany oraz ich związku z porzucaniem żydowskiego Prawa i służby świątynnej. Rozdział wspomina także Tyr, Antiochię, Jafę i inne miasta regionu, ukazując, że konflikt obejmuje sieć lokalnych władz i interesów. Opowieść przedstawia wydarzenia z perspektywy krytycznej wobec przywódców, którzy wykorzystują swoje stanowiska.
Rozdział składa się z kolejnych epizodów pokazujących pogłębianie się kryzysu. Najpierw pojawia się spór Szymona z Oniaszem, a następnie Jazon zdobywa urząd arcykapłana i promuje hellenizację. Potem Menelaos przejmuje urząd dzięki większej obietnicy, wypiera Jazona i przywłaszcza sobie święte naczynia. Śmierć Oniasza oraz kara dla Andronika stanowią kulminację wątku przemocy. Ostatnia część opisuje bunt przeciw Lizymachowi i proces Menelaosa, który odsłania niesprawiedliwość sądów. Powracające motywy pieniędzy, urzędu, świątynnych przedmiotów i królewskich decyzji łączą te wydarzenia w obraz systemowej korupcji.
Rozdział zestawia świętość powierzonej służby z ambicją, przekupstwem i nadużyciem władzy. W perspektywie narratora sprzeciw wobec Bożego Prawa przynosi poważne konsekwencje, ale opisywane losy nie dają podstaw do uznania każdej krzywdy za bezpośrednią karę Boga. Wzruszenie Antiocha po śmierci Oniasza i kara dla Andronika pokazują, że nawet władca spoza wspólnoty może uznać niesprawiedliwość, choć późniejsze uniewinnienie Menelaosa podważa nadzieję na trwałą sprawiedliwość w ludzkim systemie. Rozdział wzywa do rozeznawania przywództwa według wierności, uczciwości i troski o wspólne dobro, a nie według pozycji czy pozorów.
Ten rozdział może poruszać osoby, które doświadczyły zdrady, nadużycia zaufania, przemocy lub niesprawiedliwości ze strony przywódców. Historia Oniasza uznaje ciężar krzywdy, a oburzenie świadków pokazuje, że sprzeciw wobec zła może być moralnie uzasadniony. Tekst nie powinien służyć do obwiniania osób skrzywdzonych ani do usprawiedliwiania przemocy religijnym językiem. Czytanie go może wspierać refleksję nad odpowiedzialnością, uczciwością i znaczeniem bezpiecznych wspólnot, nie zastępując pomocy duszpasterskiej ani profesjonalnego wsparcia.
Rozdział zachęca do oceny przywództwa po jego czynach: uczciwości, trosce o wspólne dobro i szacunku dla powierzonych mu osób oraz rzeczy. Warto odróżniać zmianę kulturową od nacisku, który wymaga porzucenia własnych przekonań, i nie mylić religijnych tytułów z moralną wiarygodnością. Gdy pojawia się krzywda, opowieść przypomina o znaczeniu świadectwa, rzetelnego dochodzenia i odpowiedzialności, zamiast milczenia lub odwetu.
Obaj zabiegali o urząd, składając Antiochowi IV obietnice finansowe. Menelaos zaoferował więcej niż Jazon, a tekst przedstawia ten wybór jako część politycznej korupcji, która osłabiła religijną i publiczną odpowiedzialność urzędu.
Rozdział koncentruje się na działaniach przywódców, którzy narzucali obyczaje sprzeczne z Prawem, zaniedbywali służbę świątynną i szukali prestiżu kosztem własnych obowiązków. Nie formułuje ogólnego potępienia każdej styczności z kulturą grecką.
Kara dla Andronika pokazuje, że zabójstwo Oniasza zostało uznane za bezprawne. Uwolnienie Menelaosa za sprawą wpływów i pieniędzy ujawnia jednak, że pojedynczy akt sprawiedliwości nie naprawia skorumpowanego systemu.
Oniasz jest przedstawiony jako obrońca wspólnego dobra, rodaków i wierności Prawu. Sprzeciwia się nadużyciom, a po ujawnieniu kradzieży świętych naczyń zostaje podstępnie zamordowany.
Historia Oniasza niesie ból zdrady i przemocy, a niesprawiedliwy proces Menelaosa może budzić bezsilność. Rozdział nie ukrywa żałoby ani oburzenia świadków. Przypomina, że nazwanie krzywdy po imieniu ma znaczenie, nawet gdy ludzie u władzy nie naprawiają wyrządzonego zła.
Narracja łączy walkę o urząd arcykapłana z polityką Seleukidów i sporami o hellenizację. Jej krytyka skupia się na porzuceniu Prawa, zaniedbaniu świątyni i nadużyciu władzy, a nie na każdej formie kontaktu z grecką kulturą. Epizody z Andronikiem i Menelaosem kontrastują królewskie ukaranie zabójcy z późniejszym, niesprawiedliwym uniewinnieniem wpływowego oskarżonego.
W rozdziale urzędy i zasoby publiczne stają się narzędziami prywatnych interesów. Jego praktyczny wymiar dotyczy odpowiedzialności: decyzje przywódców warto oceniać po tym, komu służą i jakie przynoszą skutki. Ważne jest także rzetelne reagowanie na nadużycia, bez uznawania samej pozycji za dowód uczciwości.
Rozdział stawia pytanie o wierność Bogu wtedy, gdy święte rzeczy i powierzone urzędy stają się przedmiotem handlu. Zło może na pewien czas umacniać się dzięki wpływom, a sprawiedliwość nie zawsze zostaje w pełni przywrócona w życiu publicznym. Opowieść zachowuje jednak pamięć o wierności Oniasza i przypomina, że władza nie jest miarą prawdy ani świętości.
Studium rozdziału e-mailem
Otrzymuj fragmenty Pisma Świętego, modlitwę i prosty kolejny krok związany z tym rozdziałem.
Ważne zastrzeżenie: Te wskazówki biblijne nie zastępują profesjonalnej opieki w zakresie zdrowia psychicznego. Jeśli doświadczasz objawów kryzysu, skontaktuj się z Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym pod numerem 800 70 2222 lub niezwłocznie poszukaj profesjonalnej pomocy.