Werset w centrum uwagi
Księga Izajasza 7:1 – znaczenie i zastosowanie
Poznaj znaczenie tego wersetu w kontekście tego, z czym się mierzysz, i dowiedz się, jak zastosować go w życiu
Przekład: Biblia BibleGuided — Wydanie protestanckie
Za czasów Achaza, syna Jotama, syna Uzjasza, króla judzkiego, wyruszył Resyn, król aramejski, z Pekachem, synem Remaliasza, królem izraelskim, przeciwko Jeruzalemowi, aby z nim walczyć, lecz nie mógł go zdobyć.
Księga Izajasza 7:1
Werset w kontekście
Zrozumienie sąsiednich wersetów pomaga uniknąć błędnej interpretacji:
1 Za czasów Achaza, syna Jotama, syna Uzjasza, króla judzkiego, wyruszył Resyn, król aramejski, z Pekachem, synem Remaliasza, królem izraelskim, przeciwko Jeruzalemowi, aby z nim walczyć, lecz nie mógł go zdobyć.
Odkrywaj studia biblijne z przewodnikiem
Uporządkowane sesje z notatkami, pytaniami i wskazówkami doradcy
Błogosławieństwa (krótkie studium na 5 dni)
Krótkie studium o błogosławieństwach Jezusa i życiu zgodnym z zasadami Królestwa Bożego.
Podgląd sesji 1:
Pokorni i pogrążeni w smutku
6 min
Psalmy pocieszenia (krótkie studium na 5 dni)
Krótkie, wyciszające sesje oparte na Psalmach.
Podgląd sesji 1:
Troska Pasterza
5 min
Utwórz bezpłatne konto, aby zapisywać notatki, śledzić postępy i odblokować wszystkie sesje
Utwórz bezpłatne kontoKomentarz Bible Guided
Prorok Izajasz otrzymał ponowne powołanie w roku śmierci króla Uzjasza (Księga Izajasza 6:1). Jotam, syn Uzjasza, panował potem przez szesnaście lat i dobrze rządził. Przez cały ten czas Izajasz z pewnością głosił to, co nakazał mu Bóg, ale księga nie zawiera żadnych orędzi z okresu panowania Jotama. Proroctwo opisane tutaj pochodzi z czasów Achaza, syna Jotama. Izajasz wygłosił wiele pożytecznych kazań, których nigdy nie zapisano. Gdyby spisano wszystko, co warte zapamiętania, świat nie pomieściłby ksiąg (Ewangelia Jana 21:25).
Być może Achaz był tak niegodziwy, że Izajasz rzadziej miał okazję przemawiać na dworze niż za czasów Jotama. Dlatego podczas jego panowania mógł więcej pisać, dając świadectwo przeciwko ludowi. Najpierw widzimy tu bardzo groźny plan wymierzony w Jerozolimę. Resyn, król Aramu, i Pekach, król Izraela, połączyli siły przeciwko Judzie. Byli sąsiadującymi władcami, którzy już wcześniej osobno napadali na Judę. Pod koniec panowania Jotama Pan zaczął posługiwać się Resynem i Pekachem, aby wystąpili przeciwko Judzie (Druga Księga Królewska 15:37). Teraz, w drugim lub trzecim roku panowania Achaza, ośmieleni wcześniejszymi sukcesami zawarli przymierze przeciwko Judzie. Ponieważ Achaz rozpoczął panowanie od bałwochwalstwa, Bóg wydał go w ręce króla Aramu i króla Izraela, choć zagrożenie już było blisko (Druga Księga Kronik 28:5). Wojska te dokonały wielkiej rzezi w jego królestwie (Księga Izajasza 7:6–7).
Ośmieleni tym zwycięstwem, ruszyli na Jerozolimę, stolicę królestwa, aby z nią walczyć, oblegać ją i wziąć ją dla siebie. Ostatecznie im się to nie udało. Grzech w kraju często sprowadza najazdy obcych wojsk i wystawia na niebezpieczeństwo nawet jego najmocniejsze twierdze. Bóg czasem posługuje się jednym niegodziwym narodem, aby ukarać inny. Sąd zwykle jednak zaczyna się od ludu Bożego.
Po drugie, Achaz i jego dwór byli głęboko wstrząśnięci, gdy usłyszeli o tym planie. Do domu Dawida, czyli królewskiego rodu wywodzącego się od Dawida, dotarła wiadomość, że Aram i Efraim zawarły przymierze przeciwko Judzie (Księga Izajasza 7:2). Ten podupadły ród królewski nadal nazywa się domem Dawida, aby przypominać o przymierzu, które Bóg zawarł z Dawidem (Księga Psalmów 89:30–33). Bóg zapowiedział, że jeśli potomkowie Dawida złamią Jego prawo, ukarze ich za grzech rózgą, ale nie odbierze im swojej wiernej miłości. Obietnica ta wyraźnie znajduje potwierdzenie w tym rozdziale.
Kiedy dotarła wiadomość, że wojska Aramu i Izraela połączyły siły i ruszyły do walki, dwór, miasto i okoliczne wsie ogarnęła panika. Achaza przejął strach, więc nic dziwnego, że również jego lud przeraził się jak drzewa kołysane przez wiatr. Ludzie byli rozchwiani, zdezorientowani i nie potrafili zdecydować się na żadne mądre działanie. Poddali się naporowi wydarzeń i zachowywali się tak, jakby wszystko było stracone, uznając opór za daremny. Ten strach brał się z poczucia winy i słabej wiary. Uczynili z Boga swojego wroga i nie wiedzieli, jak znów pojednać się z Nim, dlatego władzę nad nimi przejął lęk. Ci jednak, którzy mają czyste sumienie i ufają Bogu, nie muszą trwożyć się złymi wiadomościami. Nawet gdyby ziemia miała się usunąć, nie muszą się bać. Niegodziwi zaś uciekają na szelest liścia (Księga Kapłańska 26:36).
Po trzecie, Bóg polecił Izajaszowi, aby poszedł pokrzepić Achaza w jego niedoli. Bóg nie uczynił tego ze względu na samego Achaza, bo ten zasługiwał jedynie na słowa sądu, które jeszcze bardziej pogłębiłyby jego rozpacz. Bóg postąpił tak dlatego, że Achaz był potomkiem Dawida i królem Judy. Ze względu na Dawida, o którym nie zapomniał, Bóg nadal okazywał mu życzliwość. Pamiętał też o ludzie, którego nie należało porzucać. Jeśli Achaz odzyskałby otuchę, jego lud również mógłby ją odzyskać.
Zwróć uwagę, że Bóg posłał proroka, aby spotkał się z Achazem, chociaż Achaz o niego nie prosił ani nie szukał przez niego Pana (Księga Izajasza 7:3). Bóg często daje się znaleźć tym, którzy Go nie szukają. Tym bardziej mogą Go znaleźć ci, którzy szukają Go gorliwie. Bóg przynosi pocieszenie wielu osobom, które na nie nie zasługują, a nawet o nie nie proszą.
Bóg polecił też Izajaszowi zabrać ze sobą małego syna, którego imię niosło przesłanie: Sze’ar-Jaszub, czyli „Reszta powróci”. Prorocy niekiedy zapisywali swoje przesłanie w imionach dzieci (Księga Ozeasza 1:4, Księga Ozeasza 1:6, Księga Ozeasza 1:9). Dlatego o dzieciach Izajasza mówi się jako o znakach (Księga Izajasza 8:18). Imię jego syna miało dodać otuchy ludowi Bożemu, który miał pójść na wygnanie, i zapewnić go, że przynajmniej część wygnańców powróci. Było to więcej miłosierdzia, niż mogli oczekiwać. Tym razem Bóg okazał się jednak hojniejszy, niż zapowiedział: nie tylko zapewnił powrót reszty, lecz także sprowadził z powrotem wszystkich jeńców uprowadzonych przez połączone wojska Aramu i Izraela (Druga Księga Kronik 28:15).
Bóg wskazał też Izajaszowi, gdzie znajdzie Achaza. Nie miał spotkać go w świątyni, synagodze ani królewskiej kaplicy. Miał odnaleźć go przy końcu kanału doprowadzającego wodę z Górnego Stawu, gdzie Achaz prawdopodobnie zajmował się wraz ze sługami planowaniem zaopatrzenia miasta w wodę, tak aby wróg nie mógł z niej korzystać albo został od niej odcięty (Księga Izajasza 22:9–11; Druga Księga Kronik 32:3–4). Być może wydawał też polecenia dotyczące umocnienia miasta, na ile było to możliwe. Gdyby zobaczył, że wszystko jest w złym stanie, łącznie z urządzeniami wodociągowymi, jego strach tylko by wzrósł i jeszcze bardziej by się niepokoił. Dlatego Bóg powiedział: „Idź i spotkaj go tam”. Bóg często przynosi swoim ludziom pocieszenie w najlepszym momencie, właśnie wtedy, gdy najbardziej się boją, i zachęca ich, by Mu zaufali.
Bóg włożył też słowa w usta Izajasza, bo prorok sam nie wiedziałby, jak przekazać dobrą nowinę tak złemu człowiekowi, grzesznikowi na Syjonie, który miał powody do strachu. Bóg zamierzał jednak umocnić tym przesłaniem wiernych Izraelitów. Najpierw Izajasz miał zganić ich strach i powiedzieć, żeby mu się nie poddawali, lecz zachowali spokój i nie tracili opanowania (Księga Izajasza 7:4). Pocieszając kogoś, trzeba też zachować ostrożność. Jeśli chcemy zachować wewnętrzny spokój, musimy uważać na to, co nas niepokoi, i mieć się przed tym na baczności. „Nie bójcie się” znaczy: nie pozwólcie, by strach was osłabił i napełnił udręką. Nie pozwólcie, by serce w was zamarło. Zbierzcie się na odwagę, bądźcie dzielni i nie pozwólcie, by strach odciął was od pomocy, jaką dają rozum i wiara.
Ci, którzy oczekują pomocy Boga, powinni również sami zrobić to, co mogą (Księga Psalmów 27:14). Izajasz miał też nauczyć lud, by nie przeceniał wrogów. Nie chodziło o pychę, lekkomyślność ani nierozwagę, bo nic nie jest bardziej niebezpieczne. Mieli patrzeć na nich z wiarą i ufnością w Boga. Strach Achaza sprawił, że obaj królowie wydawali mu się potężnymi i przebiegłymi władcami, z którymi nie mógł mierzyć się sam. Gdy się zjednoczyli, nie śmiał nawet na nich spojrzeć, a tym bardziej stawić im czoła.
„Nie” — mówi prorok — „to tylko dwa ogony tlących się głowni. Są wściekli i rozjątrzeni jak płonące głownie czy kule ognia, a zjednoczenie tylko podsyca ich gniew, tak jak dorzucone do ognia patyki palą się mocniej. To jednak tylko tlące się głownie. Gdzie jest dym, tam jest trochę ognia, ale nie tak wiele, jak ludziom się wydaje. Ich groźby rozwieją się jak dym. Faraon, król Egiptu, to tylko pusty dźwięk (Księga Jeremiasza 46:17), a Resyn, król Aramu, to tylko dym. Tak jest ze wszystkimi wrogami Kościoła Bożego: są jak tlący się knot, który wkrótce zgaśnie. Co więcej, są jedynie końcami głowni, które prawie się już wypaliły. Ich siły się wyczerpały. Sami spalili się w żarze własnego gniewu. Można by położyć na nich stopę i zdusić ich do końca”.
Królestwa Aramu i Izraela były już bliskie upadku. Im bardziej patrzymy na Boga jak na ogień pochłaniający wszystko, tym mniej powodów mamy, by bać się ludzi, nawet bardzo rozgniewanych. Możemy wręcz zacząć widzieć w nich tylko tlące się głownie.
Izajasz miał też zapewnić Achaza i Judę, że obecny plan tych potężnych, jak im się wydawało, sprzymierzeńców przeciwko Jerozolimie z pewnością się nie powiedzie i spełznie na niczym (Księga Izajasza 7:5–7). To, czego Achaz obawiał się najbardziej, stanie się przyczyną ich klęski, bo im bardziej przebiegły był ich plan i im większe mieli nadzieje, tym dotkliwszy będzie ich upadek. „Dlatego poniosą klęskę i odejdą zawstydzeni, bo uknuli przeciwko wam zło, które obraża Boga. Te głownie są Mu dymem w nozdrzach (Księga Izajasza 65:5), toteż muszą zgasnąć”.
Po pierwsze, kierowali się złośliwością i wrogością, dlatego nie mieli odnieść sukcesu. Juda nic im nie zrobiła. Nie mieli uzasadnionego powodu, by spierać się z Achazem. Mimo to bez żadnej przyczyny powiedzieli: „Wyruszmy przeciwko Judzie i napędźmy jej strachu”. Ci, którzy lubią wzniecać niepokój, nie mogą liczyć na pomyślny wynik. Ci, którzy czerpią przyjemność z wyrządzania krzywdy, nie mogą oczekiwać, że wszystko dobrze się dla nich skończy.
Po drugie, byli bardzo pewni zwycięstwa. Chcieli nie tylko nękać Judę, lecz także wyłamać w murze Jeruzalem tak szeroki wyłom, by ich wojsko mogło wkroczyć do miasta. Być może zamierzali podzielić królestwo na dwie części: jedną dla króla Izraela, drugą dla króla Aramu. Uzgodnili, że osadzą na tronie jednego władcę, syna Tabeela — nieznanego człowieka, być może Aramejczyka, a być może Izraelitę. Byli tak pewni zwycięstwa, że podzielili łupy, zanim jeszcze je zdobyli. Najbardziej pyszni zwykle odnoszą najmniejsze sukcesy, bo Bóg z pewnością poniża pysznych.
Sam Bóg zapewnia, że ich atak się nie powiedzie (Księga Izajasza 7:7). Ogłasza, że ich zamiary nie zostaną zrealizowane, i przypomina, że udaremnia plany narodów (Księga Psalmów 33:10). To, co występuje przeciwko Bogu albo próbuje istnieć bez Niego, nie może długo się ostać. Ludzie snują plany, lecz to Bóg rozstrzyga, co się wydarzy. Kto może powiedzieć, że coś się stanie, jeśli Pan tego nie nakazał albo nie odwrócił biegu wydarzeń? (Księga Lamentacji 3:37; Księga Przysłów 19:21).
Bóg musi im też ukazać klęskę tych wrogów, którzy tak bardzo ich teraz przerażają. Żaden z dwóch królów nie powiększy swojego terytorium ani nie posunie dalej podbojów. Głównym miastem Aramu jest Damaszek, a jego władcą — Resyn. Niech poprzestanie na tym, bo to jest jego domena (Księga Izajasza 7:8). Głównym miastem Efraima od dawna jest Samaria, a jej władcą jest teraz Pekach, syn Remaliasza. Ci królowie będą musieli poznać swoje granice. Bóg je wyznaczył i nie pozwoli im ich przekroczyć, by zagarnęli miasta Judy, a tym bardziej uczynili Jeruzalem swoją zdobyczą. Tak jak Bóg wyznaczył granice zamieszkania ludów (Dzieje Apostolskie 17:26), tak określił zakres władzy rządzących. Powinni trzymać się tych granic i nie zabierać tego, co należy do ich sąsiadów.
Efraim, prawdopodobnie bardziej zawzięty i złośliwy z tych dwóch wrogów, miał wkrótce zostać całkowicie wykorzeniony. Nie tylko nie zdobędzie cudzej ziemi, ale nie zdoła nawet utrzymać własnej. Komentatorzy od dawna próbują ustalić, co oznacza zapowiedź, że po sześćdziesięciu pięciu latach Efraim przestanie być ludem. Uprowadzenie dziesięciu plemion do niewoli nastąpił zaledwie jedenaście lat po tych wydarzeniach. Niektórzy przypuszczają, że w tekście zaszła pomyłka przy przepisywaniu i że należałoby odczytać „sześć i pięć lat”, czyli jedenaście, ale trudno to przyjąć. Inni liczą sześćdziesiąt pięć lat od chwili, gdy prorok Amos po raz pierwszy zapowiedział upadek królestwa dziesięciu plemion. Jeszcze inni uznają, że zapowiedź odnosi się do ostatecznego spustoszenia tej krainy przez Asarhaddona, które nastąpiło mniej więcej sześćdziesiąt pięć lat później. Wtedy Efraim był już tak wyniszczony, że przestał być ludem. Wielką głupotą było niszczenie sąsiadów przez tych, których samych czekała zagłada i którzy byli już blisko zagłady.
Prorok przypomniał im wówczas, gdy cieszyli się z nieszczęścia Judy: „Czy i wy nie macie grzechów przeciwko Panu, waszemu Bogu?” (Druga Księga Kronik 28:10).
Bóg musi też zachęcić ich, by odpowiedzieli wiarą na dane im obietnice (Księga Izajasza 7:9): jeśli nie uwierzą usłyszanym słowom, nie ostoją się. Ich zachwiana i pełna niepokoju sytuacja nie zostanie umocniona, a niespokojny, niepewny duch nie zazna ukojenia. Nawet bardzo pokrzepiające słowa nie przyniosą im pożytku, jeśli im nie uwierzą i nie zechcą zaufać Bożemu słowu. Wiara jest niezbędna, by zachować spokój i stałość pośród trudności obecnego czasu (Druga Księga Kronik 20:20).
Z tego rozdziału
Księga Izajasza 7:2
"A gdy doniesiono domowi Dawidowemu, że Aram rozbił obóz w Efraimie, zadrżało jego serce i serce jego ludu, jak drżą drzewa w lesie od wiatru."
Księga Izajasza 7:3
"Wtedy powiedział Pan do Izajasza: Wyjdź naprzeciw Achaza ze swoim synem Szeariaszubem na koniec kanału Górnego Stawu, na drogę Pola Foluszników,"
Księga Izajasza 7:4
"i powiedz mu: Zachowaj czujność i bądź spokojny, nie bój się, a twoje serce niech się nie lęka tych dwóch niedopałków dymiących głowni, gdy płonie gniewem Resyn z Aramem i syn Remaliasza,"
Księga Izajasza 7:5
"ponieważ Aram, Efraim i syn Remaliasza uknuli zło przeciwko tobie, mówiąc:"
Księga Izajasza 7:6
"Wyruszmy do Judy i przestraszmy ją, i podzielmy ją między siebie, a ustanowimy w niej królem syna Tabala."
Księga Izajasza 7:7
"Tak mówi Wszechmogący, Pan: To się nie stanie i tak nie będzie!"
Codzienna modlitwa
Otrzymuj e-mailem codzienne rozważanie biblijne
Zacznij każdy poranek od wersetu, modlitwy i prostego kroku na dziś.
Ważna informacja: Wskazówki biblijne nie zastępują profesjonalnej pomocy w zakresie zdrowia psychicznego. Jeśli przeżywasz kryzys, skontaktuj się z Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym pod numerem 800 70 2222 lub niezwłocznie poszukaj profesjonalnej pomocy.
Bible Guided oferuje wsparcie oparte na wierze, które powinno uzupełniać profesjonalną pomoc terapeutyczną, a nie ją zastępować.