Werset w centrum uwagi

Księga Zachariasza 11:4 – znaczenie i zastosowanie

Poznaj znaczenie tego wersetu w kontekście tego, z czym się mierzysz, i dowiedz się, jak zastosować go w życiu

Przekład: Biblia BibleGuided — Polski

" Pan tak do mnie powiedział: Paś owce przeznaczone na zabicie, "

Księga Zachariasza 11:4

menu_book Werset w kontekście

2 Rozpaczaj, cyprysie, że cedr upadł, że to, co najpiękniejsze, uległo zagładzie. Jęczcie, dęby Baszanu, że dziewiczy las zwalony na ziemię.

3 Słychać skargi pasterzy, bo najlepsze pastwiska już ogołocone, słychać głośne ryki lwów, bo ozdoba Jordanu zmieniona w pustynię.

4 Pan tak do mnie powiedział: Paś owce przeznaczone na zabicie,

5 które kupcy zabijają bezkarnie, a handlarze mówią: Wzbogaciłem się, niech będą dzięki Panu, a pasterze nie mają dla nich litości.

6 Ja też nie będą dłużej litościwy dla mieszkańców kraju – wyrocznia Pana – ale każdego z nich wydam w ręce jego sąsiada i w ręce jego króla. Oni doprowadzą kraj do upadku, a Ja nikogo nie uwolnię z ich ręki.

auto_stories

Odkrywaj studia biblijne z przewodnikiem

Uporządkowane sesje z notatkami, pytaniami i wskazówkami doradcy

Micro-Study Liczba dni: 5

Błogosławieństwa (krótkie studium na 5 dni)

Krótkie studium o błogosławieństwach Jezusa i życiu zgodnym z zasadami Królestwa Bożego.

Podgląd sesji 1:

Pokorni i pogrążeni w smutku

schedule 6 min

Micro-Study Liczba dni: 5

Psalmy pocieszenia (krótkie studium na 5 dni)

Krótkie, wyciszające sesje oparte na Psalmach.

Podgląd sesji 1:

Troska Pasterza

schedule 5 min

lock_open Utwórz bezpłatne konto, aby zapisywać notatki, śledzić postępy i odblokować wszystkie sesje

person_add Utwórz bezpłatne konto

auto_stories Komentarz Bible Guided

Prorok staje się tutaj obrazem Chrystusa, podobnie jak czasem działo się to z prorokiem Izajaszem. Wersety te pokazują, że Chrystus przyszedł na świat, aby dokonać sądu (Ewangelia Jana 9:39), szczególnie sądu nad żydowską wspólnotą religijną i narodem. Gdy przyszedł, ich przywódcy byli już głęboko zepsuci przez umiłowanie świata i obłudę. Chrystus chciał ich uzdrowić, ale nie chcieli przyjąć uzdrowienia. Pozostali więc spustoszeni i wydani na zagładę.

Najpierw przyjrzyjmy się rozpaczliwemu położeniu żydowskiej wspólnoty pod rządami własnych przywódców. Niewola we własnym kraju uczyniła ich równie nieszczęśliwymi, jak niegdyś wygnanie do obcych ziem: „Ci, którzy ich posiadają, zabijają ich i sprzedają” (Księga Zachariasza 11:5). W czasach Zachariasza słusznie upominano władców i możnych za to, że pobierali od swoich rodaków odsetki, a namiestnicy byli surowi nawet za pośrednictwem swoich sług (Księga Nehemiasza 5:7, 15). W czasach Chrystusa arcykapłani i starsi, którzy mieli troszczyć się o trzodę, stali się tyranami. Ciążyli ludziom swoimi tradycjami, ludzkimi przepisami i wymaganiami narzucanymi ich sumieniom. Ograbiali rodziny, przywłaszczali sobie ich majątek i wyniszczali trzodę zamiast ją paść.

Saduceusze, którzy nie wierzyli i lekceważyli prawdę, szkodzili ludzkim umysłom. Faryzeusze, surowi, lecz pyszni i zabobonni, szkodzili moralności, odrzucając przykazania Boże (Ewangelia Mateusza 15:16). W ten sposób zabijali owce z trzody i je sprzedawali. Nie obchodziło ich, co stanie się z ludźmi, byle tylko mogli zdobyć władzę i służyć własnym interesom. A nawet się usprawiedliwiali: „Zabijają je i nie poczuwają się do winy”. Nie widzieli w tym nic złego i sądzili, że Najwyższy Pasterz nigdy nie pociągnie ich do odpowiedzialności.

Umysł człowieka jest naprawdę straszliwie zaślepiony, gdy ktoś czyni zło, a mimo to sam siebie usprawiedliwia. Bóg jednak nie uzna za niewinnych tych, którzy sami ogłaszają się niewinnymi. Przywódcy obrażali też Boga, dziękując Mu za zyski z ucisku: „Niech będzie błogosławiony Pan, bo się wzbogaciłem”. Jakby Bóg pochwalał ich niegodziwy zysk, a Jego opatrzność uczestniczyła w ich grzechu. Powinniśmy dziękować Bogu za to, co zdobywamy uczciwie, i błogosławić Tego, którego błogosławieństwo wzbogaca bez cierpienia. Jak jednak można prosić Boga o błogosławieństwo dla nieuczciwych sposobów zdobywania majątku albo dziękować Mu za powodzenie w takich działaniach? Zamiast szydzić z Boga, nazywając zyski z grzechu Jego darem, powinni byli wyznać swój grzech, zawstydzić się nim i obiecać naprawę wyrządzonych krzywd. Bóg nienawidzi rabunku składanego na ofiarę całopalną, a dziękczynienie nie oddaje Mu czci, jeśli znieważa Go sposób zdobycia lub wykorzystania tego, co rzekomo jest Mu ofiarowane.

Przywódcy okazywali też pogardę ludowi Bożemu, jakby nie zasługiwał na troskę ani miłosierdzie. „Ich własni pasterze nie litują się nad nimi”. Unieszczęśliwiali ludzi, a potem nie odczuwali z tego powodu żalu. Chrystus litował się nad tłumami, bo były strudzone i rozproszone, jak owce niemające pasterza, choć w rzeczywistości ich sytuacja była gorsza niż wtedy, gdyby nie miały pasterza wcale. Ich własni pasterze nie mieli dla nich litości ani troski. To zły znak dla wspólnoty, gdy jej duszpasterzom brakuje czułości wobec drogocennych dusz i gdy patrzą bez współczucia na ludzi nieświadomych, nierozsądnych, niegodziwych i słabych.

Następnie pojawia się wyrok Bożego gniewu za ich zaślepienie i upór w takim położeniu. Życie religijne wśród nich chyliło się ku upadkowi, a oni nie widzieli w tym problemu. „Mój lud to lubi” (Księga Jeremiasza 5:31). Choć byli uciskani i krzywdzeni przez niesprawiedliwe wyroki, nadal chętnie postępowali według ludzkich nakazów (Księga Ozeasza 5:11). Skoro ich pasterze nie mieli dla nich litości, oni sami też nie opłakiwali swojego położenia. Dlatego Bóg mówi: „Nie będę już litował się nad mieszkańcami tej ziemi” (Księga Zachariasza 11:6). Sami wybrali swoją zgubę, więc Bóg pozostawia ich jej skutkom. Naprawdę nieszczęśliwi są ci, którym sam Bóg miłosierdzia przestaje okazywać współczucie.

Ludzie, którzy dobrowolnie pozwalają, by uciskano ich sumienia naukami przedstawianymi jako doktryna, choć są jedynie ludzkimi nakazami, często tracą również wolność obywatelską. Słusznie tak się dzieje, bo ci, którzy oddają prawa należne Bogu, tracą również własne. Tak postąpili Żydzi; tak postępują papistowscy zwolennicy papiestwa, i nikt nie powinien im współczuć, gdy są surowo rządzeni. Bóg ostrzega ich, że wyda ich w ręce ciemięzców, każdego w ręce jego sąsiada, tak że będą się wzajemnie okrutnie traktować. Tak stało się w Jerozolimie: zeloci i inni buntownicy dopuszczali się przemocy gorszej niż nieprzyjaciel, co Józef Flawiusz opisuje w swojej historii wojen żydowskich. Mieli też zostać wydani w ręce swojego króla, czyli cesarza rzymskiego, którego wybrali zamiast Chrystusa, mówiąc: „Nie mamy króla poza Cezarem”. Sądzili, że w ten sposób zyskają przychylność swoich władców, lecz Bóg sprowadził na nich Rzymian, którzy zniszczyli ich miasto i naród.

Bóg mówi też, że nie wybawi ich z rąk wrogów. Ci uderzą w cały kraj, a Bóg nie przyjdzie im na ratunek. Jeśli Pan nie pomaga, nikt inny nie może pomóc i ludzie nie są w stanie ocalić samych siebie.

Mimo to podejmuje się jeszcze jedną próbę powstrzymania ich zguby: Chrystus zostaje posłany do nich jako pasterz. Bóg na próżno posyłał do nich swoich sług, lecz na koniec posłał Syna, mówiąc: „Uszanują mojego Syna” (Ewangelia Mateusza 21:37). Kilku proroków zapowiadało Go jako Pasterza Izraela (Księga Izajasza 40:11; Księga Ezechiela 34:23). Chrystus powiedział faryzeuszom, że jest Pasterzem owiec, a ci, którzy podawali się za pasterzy, są złodziejami i rabusiami (Ewangelia Jana 10:1, 2, 11). Najwyraźniej nawiązywał przy tym do tego fragmentu.

Oto zadanie, które otrzymał od Ojca, aby zobaczyć, co da się uczynić dla tej trzody: „Tak mówi Pan, mój Bóg” (Chrystus nazywał Ojca „moim Bogiem”, ponieważ we wszystkim, czego się podejmował, działał zgodnie z Jego wolą i dla Jego chwały), „paś owce przeznaczone na rzeź” (Księga Zachariasza 11:4). Żydzi byli trzodą Boga, ale trzodą przeznaczoną na rzeź, ponieważ wrogowie nieustannie ich zabijali i traktowali jak owce prowadzone na rzeź. Zabijali ich także ich własni przywódcy, a Bóg już naznaczył ich sądem.

Chrystus jednak pasie ich, napominając, pouczając i pocieszając. Daje zdrowy pokarm ludziom, których nauki uczonych w Piśmie i faryzeuszy od dawna zatruwały. Miał też inne owce, nienależące do tej owczarni, które miały zostać później przyprowadzone, ale najpierw został posłany do zaginionych owiec z domu Izraela (Ewangelia Mateusza 15:24).

Przyjął to zadanie i wypełnił je, jak czytamy w Księdze Zachariasza 11:7. Jakby powiedział: „Przychodzę, aby pełnić Twoją wolę, mój Boże”, a skoro taka jest Twoja wola, jest to również moja wola: „Będę pasł trzodę przeznaczoną na rzeź”. Chrystus troszczył się o te zagubione owce. Był wśród nich, nauczał i uzdrawiał, także tych najbiedniejszych. Nie zaniedbywał ludzi najmniejszych ani nie omijał ich z powodu niskiego statusu. Pasterze, którzy na nich żerowali, nie troszczyli się o ubogich. Zajmowali się tylko tymi, od których mogli coś zyskać. Chrystus głosił dobrą nowinę ubogim (Ewangelia Mateusza 11:5). To, że żył wśród zwykłych ludzi, było częścią Jego uniżenia. Jego najbliżsi towarzysze, uczniowie, sami należeli do ubogich z trzody.

Przygotował się też do podjętego zadania. „Wziąłem sobie dwie laski”, czyli laski pasterskie. Inni pasterze mają jedną laskę, lecz Chrystus miał dwie. Pokazywały one podwójną troskę, jaką otaczał swoją trzodę, oraz to, co czynił dla jej duszy i ciała. Dawid mówi o Bożej rózdze i lasce (Księga Psalmów 23:4): jedna służy do karcenia, druga do podtrzymywania. Jedna laska nosiła nazwę Piękno. Wskazywała na świątynię, zwaną pięknem świętości, a także na jedną z jej pięknych bram. Chrystus nazwał świątynię domem swojego Ojca i okazał wielką gorliwość o nią, gdy wypędził z niej kupujących i sprzedających. Druga laska nosiła nazwę Więzy i wskazywała na ich wspólnotę obywatelską, na zjednoczone życie tego narodu. Chrystus troszczył się również o nią, głosząc im miłość i pokój. W swojej Ewangelii i we wszystkim, co czynił pośród nich, Chrystus miał na względzie zarówno ich dobro obywatelskie, jak i dobro duchowe.

Następnie pełnił swoją służbę jako najwyższy Pasterz. Karmił trzodę (Księga Zachariasza 11:7) i odsunął fałszywych pasterzy, którzy zawiedli pokładane w nich zaufanie (Księga Zachariasza 11:8): „Trzech pasterzy usunąłem w ciągu jednego miesiąca”. Ponieważ późniejsze dzieje żydowskiej wspólnoty nie są do końca jasne, nie możemy wiedzieć, jakie dokładnie wydarzenie spełniło to proroctwo. Ogólnie rzecz biorąc, był to akt mocy i sprawiedliwości: kara dla grzesznych pasterzy i ulga dla krzywdzonej trzody. Niektórzy rozumieją tych trzech pasterzy jako trzy grupy: władców, kapłanów oraz uczonych w Piśmie lub proroków, odsuniętych po zakończeniu dzieła Chrystusa z powodu niewierności. Inni widzą w nich trzy żydowskie stronnictwa: faryzeuszów, saduceuszów i herodian. Chrystus uciszył ich wszystkich w dyskusji (Ewangelia Mateusza 22), a wkrótce potem ich odsunął — stało się to w krótkim czasie.

Odrzucenie Chrystusa wynikało także z nienawiści, jaką Go darzyli, przez co sami stali się Mu wstrętni. Przyszedł do swoich, do owiec ze swojego pastwiska, i można było oczekiwać, że łączyć ich będzie z Nim pełna miłość, taka jak między pasterzem a jego owcami. Zachowywali się jednak tak źle, że Jego dusza nimi wzgardziła albo — jak można też rozumieć te słowa — odwrócił się od nich. Pragnął okazać im dobroć, lecz nie mógł uczynić tego, co zamierzał, z powodu ich niewiary (Ewangelia Mateusza 13:58). Był nimi zawiedziony, martwił się o nich i smucił się z ich powodu — nie tylko z powodu pasterzy, których odsunął, ale także z powodu ludu. Często patrzył na nich ze smutkiem w sercu i łzami w oczach. Ich grzechy wystawiały Jego cierpliwość na próbę, aż znużyło Go to niewierne i przewrotne pokolenie.

„Oni także wzgardzili mną”, a dlatego Jego dusza wzgardziła nimi. Wszelki dystans między Bogiem a człowiekiem zaczyna się po stronie człowieka. Żydowscy pasterze odrzucili najwyższego Pasterza, podobnie jak żydowscy budowniczowie odrzucili najważniejszy kamień węgielny. Gniewali się na naukę Chrystusa, Jego cuda i wpływ, jaki miał na lud. Robili wszystko, co mogli, by uczynić Go wstrętnym, tak jak sami stali się wstrętni dla Niego. Między Bogiem a ludźmi postępującymi niegodziwie panuje prawdziwa wrogość: są oni wstrętni Bogu i nienawidzą Boga. Nic nie ukazuje wyraźniej grzechu i nędzy życia człowieka, który się nie nawrócił. Dążność ciała i przyjaźń ze światem oznaczają wrogość wobec Boga. Bóg nienawidzi wszystkich, którzy czynią zło, i łatwo dostrzec, czym zakończy się ten spór, jeśli nie zostanie zażegnany na czas (Księga Izajasza 27:4–5).

Chrystus odrzucił ich więc jako nieuleczalnych i pozostawił ich dom pusty, jak zapowiedział (Ewangelia Mateusza 23:38). To, co mogło przynieść im pokój, zostało zakryte przed ich oczami, ponieważ nie rozpoznali czasu swojego nawiedzenia. Wyrok odrzucenia brzmi: „Nie będę was już pasł”. Nie będzie się już nimi opiekował. Już Go nie zobaczą. Będą musieli iść własną drogą. Skoro nie będzie ich pasł, nie będzie ich też uzdrawiał. „Kto ma umrzeć, niech umiera”. Pasterz nie zrobi nic, by ocalić życie, które zostało zaprzepaszczone. „Kto ma być odłączony, niech będzie odłączony”. Niech ten, kto sam wystawia się na łatwy łup wilka, stanie się jego zdobyczą. A pozostali niech tak długo zapominają o swojej łagodnej naturze, aż zaczną pożerać się nawzajem. Niech te owce walczą jak psy. Ci, którzy odrzucają Chrystusa, z pewnością i słusznie zostaną przez Niego odrzuceni, a potem przyjdzie nieszczęście.

Znak tego wyroku pojawił się, gdy powiedział: „Wziąłem laskę, tę zwaną «Piękno», i złamałem ją” (Księga Zachariasza 11:10). Oznaczało to, że nie będzie już ich pasterzem — podobnie jak zarządca dworski kończy swoją służbę, łamiąc białą laskę, będącą znakiem powierzonego mu urzędu. Przypominało to także rozbicie przez Mojżesza tablic Prawa, które na pewien czas przerwało przymierze Boga z Izraelem. Złamanie tej laski oznaczało zerwanie przymierza Boga z całym ludem: szczególnego przymierza zawartego z plemionami Izraela i z tymi, którzy dołączyli do nich, przyjmując ich religię. Żydowska wspólnota utraciła teraz swoją chwałę. Jej korona została zbezczeszczona i strącona, a cała jej cześć obróciła się w proch, ponieważ Bóg się od niej odwrócił i nie chciał już uznawać jej za swoją. Kiedy Chrystus wyraźnie oznajmił, że królestwo Boże zostanie im odebrane i przekazane innemu ludowi, złamał laskę „Piękno” (Ewangelia Mateusza 21:43). Stało się to właśnie tego dnia. Jerozolima i naród żydowski przetrwały jeszcze czterdzieści lat, ale od tamtej chwili można uznać laskę „Piękno” za złamaną (Księga Zachariasza 11:11).

Wielcy tego świata nie zrozumieli — albo nie chcieli zrozumieć — że był to sąd Boga. Próbowali odsunąć tę zapowiedź, odpowiadając chłodno: „Niech to się nie stanie!” (Ewangelia Łukasza 20:16). Natomiast ubodzy spośród trzody, uczniowie Chrystusa, którzy Mu towarzyszyli i znali moc Jego słów, potrafili odróżnić głos swojego Pasterza od głosu obcego. Wiedzieli, że to słowo Pana, i zadrżeli na nie. Byli pewni, że się spełni.

Chrystusowi towarzyszyli ubodzy spośród trzody. Wybrał ich, aby byli z Nim, uczyli się od Niego i o Nim świadczyli. Ubodzy przyjęli Jego samego i Jego Ewangelię, podczas gdy ludzie z wielkim majątkiem odwrócili się od Niego. Ci, którzy czekają na Chrystusa, siadają u Jego stóp, aby słuchać Jego słów i je przyjmować, poznają, czy Jego nauka pochodzi od Boga (Ewangelia Jana 7:17).

To kolejny powód ich odrzucenia. Wcześniej czytamy: „Ich dusza wzgardziła Nim”, a tutaj widzimy, jak wyrazili to w czynach, targując się o Pasterza i sprzedając Go za trzydzieści srebrników — albo trzydzieści denarów rzymskich, albo, co bardziej prawdopodobne, trzydzieści żydowskich sykli. Proroctwo zostało wypowiedziane w sposób nieco zawoalowany, jak często bywa w przypadku tak szczegółowych zapowiedzi, aby jego dokładne brzmienie nie stanęło na przeszkodzie spełnieniu.

Pasterz przychodzi do nich po zapłatę (Księga Zachariasza 11:12): „Jeśli uważacie, że to słuszne, wypłaćcie mi należność. Jeśli macie mnie dość, zapłaćcie mi i odprawcie. Jeśli chcecie, żebym został dłużej, zostanę. A jeśli chcecie odprawić mnie bez zapłaty, zgadzam się”. Chrystus nie był najemnikiem, a jednak robotnik jest wart swojej zapłaty. Porównajmy to z Jego słowami skierowanymi do Judasza, który miał Go zdradzić: „Czyń szybko to, co zamierzasz” (Ewangelia Jana 13:27). Chrystus pozwolił, by sprawa od razu się rozstrzygnęła. Ci, którzy zdradzają Chrystusa, nie są do tego zmuszani — sami dokonują takiego wyboru.

Wycenili Go na trzydzieści srebrników. Służył im jako Pasterz przez wiele lat, a oni ofiarowali Mu tylko tyle, jakby mówił: „Cóż za wspaniała zapłata za całą moją troskę i trud!”. Jeśli to Judasz ustalił tę kwotę, domagając się jej, uderzające jest, że sam miał na imię Juda — tak samo jak cały lud. Był to bowiem czyn całego narodu. Jeśli zaś, co wydaje się bardziej prawdopodobne, cenę ustalili arcykapłani, działali jako przedstawiciele ludu. Do obowiązków kapłana należało określanie wartości rzeczy poświęconych Bogu (Księga Kapłańska 27:8), a tutaj wycenili Pana Jezusa. Była to zwyczajowa cena niewolnika (Księga Wyjścia 21:32). Pomniejszanie znaczenia Chrystusa i niedocenianie miłości tego wielkiego i dobrego Pasterza prowadzi wielu ludzi do zguby — i słusznie.

Ponieważ srebro było warte znacznie mniej niż On, z pogardą rzucono je garncarzowi: „Niech weźmie je na glinę albo wyda na coś małego, bo nie warto go zachować. Może wystarczy na zakup materiałów dla garncarza, ale nie na wynagrodzenie takiego pasterza, a tym bardziej nie na Jego wykup”. Prorok rzucił więc trzydzieści srebrników garncarzowi w domu Pana, jakby mówił: „Niech je weźmie i zrobi z nimi, co zechce”. Później widzimy wyraźne spełnienie tego proroctwa w męce Chrystusa, do której nawiązuje Mateusz (Ewangelia Mateusza 27:9–10). Trzydzieści srebrników było dokładnie tą kwotą, za którą Chrystus został sprzedany arcykapłanom. Gdy Judasz nie chciał ich zatrzymać, a arcykapłani nie chcieli ich przyjąć z powrotem, kupiono za nie pole garncarza. Nawet ta szybka decyzja arcykapłanów była częścią dawnego proroctwa, a co więcej, częścią wcześniejszego planu i uprzedniej wiedzy Boga.

Ostatnim znakiem ich odrzucenia jest złamanie drugiej laski (Księga Zachariasza 11:14). Pierwsza laska zapowiadała upadek ich wspólnoty: przymierze między Bogiem a nimi zostało zerwane, a wraz z nim utracili swoje piękno. Druga zapowiadała upadek ich państwa: zerwanie braterstwa między Judą a Izraelem i powrót dawnych wrogości oraz sporów. Było to podobne do podziałów, które niegdyś dzieliły Judę i Izrael, chociaż po wygnaniu obie części miały zostać połączone w jedną laskę w ręku Pana — jako zapowiedź błogosławieństwa (Księga Ezechiela 37:19). Teraz ta jedność zostaje rozwiązana. Lud podzieli się na stronnictwa i frakcje, ludzie staną się wobec siebie zgorzkniali, a podzielone królestwo popadnie w ruinę.

Nic nie niszczy ludu pewniej niż złamanie laski Więzi i osłabienie braterskiej jedności, bo wtedy staje się on łatwym łupem wspólnego wroga. Dzieje się to po zerwaniu przymierza między Bogiem a ludem oraz po upadku religijności. Gdy przybywa grzechu, miłość stygnie. Nic dziwnego, że ludzie popadają ze sobą w konflikty, jeśli wcześniej swoim postępowaniem zwrócili Boga przeciw sobie. Gdy zostaje złamana laska Piękna, laska Więzi długo się nie utrzyma. Lud odcięty od Kościoła wkrótce stanie się ludem zrujnowanym.

Chrześcijańska AI uwzględniająca wyznanie

Księga Zachariasza 11:4: zastosuj ten werset w swoim życiu już dziś

Uzyskaj wskazówki oparte na Piśmie Świętym, uwzględniające Twoje wyznanie i dopasowane do Twojej sytuacji.

1 Zadaj pytanie arrow_forward 2 Weź pod uwagę swoją tradycję arrow_forward 3 Zastosuj Pismo Święte

✓ Nie potrzebujesz karty płatniczej • ✓ 100% prywatnie • ✓ Bezpłatny pakiet na start: 15

Z tego rozdziału

Codzienna modlitwa

Otrzymuj e-mailem codzienne rozważanie biblijne

Zacznij każdy poranek od wersetu, modlitwy i prostego kroku na dziś.

Bezpłatnie. Możesz zrezygnować w dowolnym momencie. Nigdy nie udostępniamy Twojego adresu e-mail.

Ważna informacja: Wskazówki biblijne nie zastępują profesjonalnej pomocy w zakresie zdrowia psychicznego. Jeśli przeżywasz kryzys, skontaktuj się z Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym pod numerem 800 70 2222 lub niezwłocznie poszukaj profesjonalnej pomocy.

Bible Guided oferuje wsparcie oparte na wierze, które powinno uzupełniać profesjonalną pomoc terapeutyczną, a nie ją zastępować.