Wyrok. Mowa Pana do Izraela za pośrednictwem Malachiasza.
Księga Malachiasza 1:1 wprowadza proroctwo Malachiasza jako wyrok, czyli poważne orędzie Pana skierowane do Izraela. Prorok przekazuje je w imieniu Boga, a kolejne wersety ukazują …
Przeczytaj pełną analizę
Umiłowałem was – mówi Pan – wy zaś pytacie: W czym się przejawia, że nas umiłowałeś? Czyż Ezaw nie był bratem Jakuba? – wyrocznia Pana – a Ja jednak umiłowałem Jakuba.
Księga Malachiasza 1:2 mówi o miłości Boga do Izraela i o wątpliwościach ludu, który pyta, jak ta miłość się przejawia. Odpowiedź wskazuje na wybór Jakuba, …
Przeczytaj pełną analizę
Ezawa zaś miałem w nienawiści i oddałem jego góry na spustoszenie, a jego dobytek szakalom pustyni.
Choćbyś powiedział, Edomie: Zubożeliśmy, ale odbudujemy z powrotem zniszczone miejscowości – tak oto mówi Pan Zastępów: Oni niech budują, Ja jednak zburzę i będą ich nazywać granicą zła i ludem, na którego Pan zapałał gniewem.
Oto wasze oczy będą to oglądały i powiecie: Potężny okazał się Pan nawet poza granicami Izraela.
Syn powinien czcić ojca, a sługa swego pana. Lecz skoro Ja jestem Ojcem, gdzie jest moja cześć, a skoro Ja jestem Panem, gdzie szacunek dla Mnie? To mówi Pan Zastępów do was, o kapłani: Lekceważycie moje imię, a jednak pytacie: Czym to okazaliśmy lekceważenie Twemu imieniu?
Oto przynosicie na mój ołtarz skażone potrawy, a pytacie: Czym go skaziliśmy? Tym, że przynosząc je, niejako mówicie: Oto stół Pański jest w pogardzie.
Księga Malachiasza 1:7 oznacza, że kapłani znieważali Boga, przynosząc na ołtarz nieodpowiednie dary i traktując Jego kult z pogardą. Ich pytanie „Czym go skaziliśmy?” ujawnia, …
Przeczytaj pełną analizę
Gdy bowiem przynosicie ślepe zwierzę na ofiarę, czyż nie jest to czymś złym? Albo gdy przynosicie kulawe i chore, czyż to nic złego? Ofiaruj to twemu namiestnikowi! – czy będzie mu miłe i czy życzliwie cię przyjmie? – mówi Pan Zastępów.
A teraz zwracajcie się z prośbą do Boga, aby się zmiłował nad wami. Wy popełniliście to zło – czy więc On będzie przychylny dla kogokolwiek z was? – pyta Pan Zastępów.
Niechby ktoś spośród was raczej zamknął drzwi świątyni, byście nie zapalali nadaremnie świateł na moim ołtarzu. Nie mam Ja w was upodobania, mówi Pan Zastępów, ani nie jest Mi miła ofiara z waszej ręki.
Bo od wschodu słońca aż do jego zachodu wielkie będzie moje imię między narodami, a na każdym miejscu dar kadzielny będzie składany mojemu imieniu i czysta ofiara. Bo wielkie będzie moje imię między narodami – mówi Pan Zastępów.
Wy zaś bezcześcicie je, mówiąc: Stół Pański jest skalany, bo składane na nim ofiary są miernej wartości.
Mówicie też: Cóż to za udręka! – i tak pogardzacie nim, mówi Pan Zastępów, a przynosicie skażone zwierzę: kulawe i chore – i składacie na ofiarę. Czy mam to przyjąć z upodobaniem z waszej ręki? – pyta Pan.
Dlatego niech będzie przeklęty oszust, który mając w swojej trzodzie samca, ślubuje złożyć go na ofiarę, a potem składa Panu skażone zwierzę, ponieważ Ja jestem potężnym Królem, a moje imię będzie wzbudzać lęk między narodami.