Werset w centrum uwagi
Księga Micheasza 3:1 – znaczenie i zastosowanie
Poznaj znaczenie tego wersetu w kontekście tego, z czym się mierzysz, i dowiedz się, jak zastosować go w życiu
Przekład: Biblia BibleGuided — Polski
Potem powiedziałem: Słuchajcie, proszę, książęta Jakuba i wodzowie domu Izraela! Czy nie jest waszym zadaniem znać sprawiedliwość?
Księga Micheasza 3:1
Werset w kontekście
Zrozumienie sąsiednich wersetów pomaga uniknąć błędnej interpretacji:
1 Potem powiedziałem: Słuchajcie, proszę, książęta Jakuba i wodzowie domu Izraela! Czy nie jest waszym zadaniem znać sprawiedliwość?
Odkrywaj studia biblijne z przewodnikiem
Uporządkowane sesje z notatkami, pytaniami i wskazówkami doradcy
Błogosławieństwa (krótkie studium na 5 dni)
Krótkie studium o błogosławieństwach Jezusa i życiu zgodnym z zasadami Królestwa Bożego.
Podgląd sesji 1:
Pokorni i pogrążeni w smutku
6 min
Psalmy pocieszenia (krótkie studium na 5 dni)
Krótkie, wyciszające sesje oparte na Psalmach.
Podgląd sesji 1:
Troska Pasterza
5 min
Utwórz bezpłatne konto, aby zapisywać notatki, śledzić postępy i odblokować wszystkie sesje
Utwórz bezpłatne kontoKomentarz Bible Guided
Władców i proroków należy szanować bardziej niż innych, gdy wiernie pełnią swoje obowiązki. Kiedy jednak sprzeniewierzają się powierzonemu im zaufaniu i działają wbrew niemu, trzeba im wytknąć winy tak samo jak każdemu innemu. Muszą też pamiętać, że nad nimi jest Bóg, przed którym odpowiadają. Tutaj prorok przemawia w imieniu Boga i rozlicza ich z postępowania.
Naczelnicy muszą usłyszeć zarówno zarzuty, jak i wyrok. Naczelnicy Jakuba i przywódcy domu Izraela mają wysłuchać słów proroka skierowanych do nich (Księga Micheasza 3:1). Słowo Boże napomina także najznamienitszych, a słudzy Boga powinni przekazywać takie napomnienia, gdy zachodzi potrzeba. Prorok mógł znaleźć w tym pociechę, bo niezależnie od dalszego biegu wydarzeń wykonał swój obowiązek. Mógł powiedzieć, że wzywał naczelników, by słuchali, i wiedzieć, że strach przed ludźmi nie powstrzymał go od mówienia.
Najpierw przypomina im, jak powinni postępować: czyż nie do nich należy znać sprawiedliwość? Ma na myśli to, że powinni jej przestrzegać, bo sama znajomość sprawiedliwości jest bezwartościowa, jeśli człowiek nie postępuje sprawiedliwie. Ich obowiązkiem było wydawanie bezstronnych wyroków i rozważanie każdej sprawy według jej meritum. Pytanie może też znaczyć, że władcy powinni znać zasady sprawiedliwości lepiej niż inni, ponieważ mają lepszy dostęp do nauki i mniej powodów, by zasłaniać się niewiedzą. Jeśli tak, ich niesprawiedliwe postępowanie jest jeszcze poważniejszym grzechem, bo grzeszą wbrew jasnej wiedzy.
Potem prorok pokazuje, jak dalece sprzeniewierzyli się tym zasadom, choć je znali. Ich serca były przewrotne: nienawidzili dobra, a kochali zło. Nienawidzili dobra w innych, nie chcieli, by dobro miało wpływ na nich samych, i nie chcieli czynić dobra. Kochali zło i czerpali przyjemność z nieprawości. Ich postępowanie wynikało z takiego nastawienia serca. Byli okrutni i surowi wobec tych, którzy im podlegali, a człowiek zdany na ich łaskę nie mógł liczyć na miłosierdzie.
Zamiast chronić lud, pożerali go niczym niewierni pasterze, którzy strzygą trzodę, choć powinni ją paść. Brali nie tylko wełnę, lecz żywili się samą trzodą (Księga Ezechiela 34:2). Temu, kto pasie owce, wolno korzystać z ich mleka (Pierwszy List do Koryntian 9:7), ale im to nie wystarczało. Zjadali ciało ludu Bożego. Wolno im było odziewać się w wełnę, ale i tego było im mało. Obdzierali ludzi ze skóry (Księga Micheasza 3:3).
Czynili to, nakładając na lud wielkie podatki, stawiając surowe wymagania oraz wymierzając grzywny i kary za zmyślone przewinienia. W ten sposób rujnowali rodziny i majątki, jednych pozbawiali życia, a innych środków do utrzymania. Zachowywali się bardziej jak dzikie bestie niż pasterze. Miażdżyli kości, by dostać się do szpiku, i kroili ciało jak mięso do garnka. Widać w tym zarówno ich chciwą rozrzutność, jak i dzikie okrucieństwo. Nie obchodziło ich, że doprowadzają ludzi do ubóstwa, byle sami mogli się wzbogacić. Takie zło rodzi się z miłości do pieniędzy.
Powinni się spodziewać, że Bóg potraktuje ich tak, jak oni traktowali Jego lud. Obowiązuje bowiem niezmienna zasada: kto sam nie okazuje miłosierdzia, zostanie osądzony bez miłosierdzia (Księga Micheasza 3:4). Będą wołać do Pana, ale On nie wysłucha ich w dniu nieszczęścia, tak jak oni, gdy im się powodziło, nie słuchali wołania ubogich. Nadejdzie czas, gdy pyszni i szyderczy grzesznicy będą wołać do Pana i błagać o miłosierdzie, którym wcześniej gardzili i którego sami nie chcieli okazywać. Wtedy będzie już za późno. Bóg odwróci od nich swoje oblicze, gdy najbardziej będą potrzebować Jego przychylności, i przekonają się, że bez niej czeka ich zagłada.
Wcześniej sami odwrócili się od Boga, a wtedy On odwróci się od nich z powodu ich złych czynów. Nie można oczekiwać, że będzie się czynić zło i mimo to żyć w pomyślności. Często ludzie przekonują się, jak Adoni-Bezek, że spotyka ich to, co sami uczynili innym, bo Bóg sprawiedliwie wymierza odpłatę. Wobec przewrotnych Bóg postępuje jak przewrotny. Często wydaje okrutnych i niemiłosiernych ludzi w ręce takich samych jak oni. Potwierdzają to słowa, że kto zatyka uszy na wołanie ubogiego, sam będzie wołał i nie zostanie wysłuchany (Księga Przysłów 21:13). Ludzie miłosierni mają natomiast dobry powód, by mieć nadzieję na miłosierdzie.
Zarzuty i wyrok muszą usłyszeć także prorocy. Byli to fałszywi prorocy, za których pośrednictwem rządzili naczelnicy. Ich grzech polegał na tym, że zajmowali się schlebianiem ludowi i wprowadzaniem go w błąd. Sprowadzali lud Boży na manowce zarówno w sprawie tego, co ludzie powinni czynić, jak i tego, co Bóg z nimi uczyni. To przykre, gdy przywódcy prowadzą lud na manowce, a ci, którzy powinni wskazywać drogę, stają się przyczyną jego zguby.
Wprowadzali ludzi w błąd, wołając, że panuje pokój i wszystko jest dobrze, choć ludzie trwali w grzechu i tylko krok dzielił ich od zagłady. Głosili pokój, a jednocześnie mieli zęby gotowe do kąsania. Być może oznacza to, że powstrzymywali słowa, które już cisnęły im się na usta, przygryzając wargi i udając spokój. Ich serca przeczyły głoszonemu przez nich orędziu, a sami byli o krok od tego, by zaprzeczyć własnym słowom. Nie byli ślepymi przewodnikami, bo widzieli przed sobą przepaść, a mimo to prowadzili do niej innych.
Tak naprawdę chodziło im o napełnienie własnych brzuchów i służenie sobie, jak tym zwodzicielom, o których mówi Paweł: ich bogiem jest brzuch (List do Rzymian 16:18; List do Filipian 3:19). Głosili pokój tym, którzy dawali im dobre jedzenie i dary. Lecz tych, którzy przestawali ich karmić i napełniać im usta, uznawali za wrogów. Nie głosili im pokoju, lecz grozili sądami Bożymi. Przypominali pod tym względem niektórych kapłanów w Kościele rzymskim, którzy w pewnych miejscach sprawiają, że wizerunek się uśmiecha albo przybiera ponury wyraz, zależnie od tego, co ofiaruje czciciel.
Słusznie mówi się, że sługa Boży nie powinien być chciwy nieuczciwego zysku (List do Tytusa 1:3; List do Tytusa 1:7). To ostrzeżenie pasuje do tej sytuacji, bo chciwość przyczyniła się do tego, że prorocy stali się fałszywi i niewierni.
Wyrok za ten grzech został ogłoszony w Księdze Micheasza 3:6–7. Prorocy usłyszeli, że ogarną ich te same nieszczęścia i udręki, których nadejścia zaprzeczali, gdy mówili ludowi, że nigdy nie nastąpią. Zapadnie nad nimi noc, ciemna i zimna noc nieszczęścia. Niebezpieczeństwo, które ukrywali przed innymi, spadnie na ich głowy.
Ich los będzie mroczniejszy niż los pozostałych. Słońce zajdzie nad prorokami, i to w południe. Opuszczą ich wszelka pociecha i każda nadzieja na świetlaną przyszłość. Dzień, który miał być pełen światła, pogrąży się w ciemności.
Nieszczęście dotknie ich nie tylko z zewnątrz. Ich umysły ogarnie zamęt, a ich samych rozpacz. Niepokój własnych myśli stanie się ciężkim brzemieniem. Sami trzymali innych w ciemności, a teraz Bóg pogrąży w niej ich.
Zostaną też pozbawieni głosu, a wszystkie ich zapewnienia, że są prorokami, okryje publiczna hańba. Nigdy nie mieli prawdziwego widzenia. Gdy wydarzenia obalą ich orędzie pokoju, stanie się jasne, że Bóg wcale do nich nie przemówił. Wszystko, co twierdzili, było fałszem, a oni sami okazali się zwodzicielami i oszustami.
Gdy utracą dobre imię, zabraknie im też śmiałości. Zamęt ogarnie ich umysły, a wraz z nim zniknie zdolność wymyślania wymówek i kłamstw. Ciemność, która zapanuje wokół nich i w ich wnętrzu, odbierze im zdolność prorokowania. Okryci wstydem i skonsternowani, zakryją sobie usta jak ludzie, którzy nie mają już nic na swoją obronę.
Ci, którzy oszukują innych, szykują sobie jedynie własne zawstydzenie.
Z tego rozdziału
Księga Micheasza 3:2
"Wy, którzy nienawidzicie dobra, a kochacie zło, którzy zdzieracie z nich skórę, a ich ciało aż do kości."
Księga Micheasza 3:3
"Bo ci, którzy jedzą ciało mego ludu i zdzierają z niego skórę, a kości mu łamią i tną na kawałki, jak w garnku, jak mięso w środku kotła,"
Księga Micheasza 3:4
"będą wtedy wołać do Pana, ale im nie odpowie, lecz zakryje wtedy swoje oblicze przed nimi za występki, które popełnili."
Księga Micheasza 3:5
"Tak mówi Pan przeciw prorokom, którzy zwodzą mój lud, którzy, gdy mają pełne usta, głoszą pokój, a jeśli ktoś nic nie włoży w ich usta, ogłoszą wojnę przeciw niemu."
Księga Micheasza 3:6
"Dlatego noc będzie dla was bez widzenia i ciemność dla was bez przepowiedni; zajdzie słońce nad prorokami i dzień się zaćmi nad nimi."
Księga Micheasza 3:7
"Zawstydzą się wtedy widzący, wróżbici się zarumienią i wszyscy zasłonią swoje brody, bo nie będzie Bożej odpowiedzi."
Codzienna modlitwa
Otrzymuj e-mailem codzienne rozważanie biblijne
Zacznij każdy poranek od wersetu, modlitwy i prostego kroku na dziś.
Ważna informacja: Wskazówki biblijne nie zastępują profesjonalnej pomocy w zakresie zdrowia psychicznego. Jeśli przeżywasz kryzys, skontaktuj się z Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym pod numerem 800 70 2222 lub niezwłocznie poszukaj profesjonalnej pomocy.
Bible Guided oferuje wsparcie oparte na wierze, które powinno uzupełniać profesjonalną pomoc terapeutyczną, a nie ją zastępować.