Werset w centrum uwagi
Księga Rodzaju 32:4 – znaczenie i zastosowanie
Poznaj znaczenie tego wersetu w kontekście tego, z czym się mierzysz, i dowiedz się, jak zastosować go w życiu
Przekład: Biblia BibleGuided — Polski
" Stąd Jakub wysłał przed sobą posłów do swojego brata Ezawa, do kraju Seir, czyli do Edomu, "
Księga Rodzaju 32:4
Werset w kontekście
Zrozumienie sąsiednich wersetów pomaga uniknąć błędnej interpretacji:
2 Jakub ruszył w dalszą drogę. A gdy go spotkali aniołowie Boga,
3 zobaczywszy ich, powiedział: Jest to obóz Boży. Nazwał więc to miejsce Machanaim.
4 Stąd Jakub wysłał przed sobą posłów do swojego brata Ezawa, do kraju Seir, czyli do Edomu,
5 dając im takie polecenie: Powiedzcie mojemu panu Ezawowi tak: To mówi twój sługa, Jakub. Przebywałem u Labana i aż do tego czasu byłem nieobecny.
6 Nabyłem sobie woły, osły, trzodę, sługi i niewolnice. Pragnę więc przez posłów oznajmić o tym tobie, mój panie, abyś darzył mnie życzliwością.
Odkrywaj studia biblijne z przewodnikiem
Uporządkowane sesje z notatkami, pytaniami i wskazówkami doradcy
Błogosławieństwa (krótkie studium na 5 dni)
Krótkie studium o błogosławieństwach Jezusa i życiu zgodnym z zasadami Królestwa Bożego.
Podgląd sesji 1:
Pokorni i pogrążeni w smutku
6 min
Psalmy pocieszenia (krótkie studium na 5 dni)
Krótkie, wyciszające sesje oparte na Psalmach.
Podgląd sesji 1:
Troska Pasterza
5 min
Utwórz bezpłatne konto, aby zapisywać notatki, śledzić postępy i odblokować wszystkie sesje
Utwórz bezpłatne kontoKomentarz Bible Guided
Gdy Jakub wracał do Kanaanu, Bóg przypomniał mu w widzeniu aniołów o przyjaciołach, których miał, gdy stamtąd odchodził. To przywołało także pamięć o wrogach, których zostawił za sobą, zwłaszcza o Ezawie. Możliwe, że Rebeka, matka Jakuba i Ezawa, powiedziała mu, że Ezaw mieszka w Seir i wciąż żywi urazę. Co miał począć biedny Jakub? Tęsknił za spotkaniem z ojcem, ale bał się spotkania z bratem. Cieszył się, że wraca do Kanaanu, lecz radości towarzyszył lęk przed Ezawem.
Najpierw wysyła Ezawowi bardzo życzliwą i pokorną wiadomość. Nie wygląda na to, by musiał podróżować przez ziemię Ezawa albo prosić o zgodę na przejście. Jego droga wiodła jednak w pobliżu, a Jakub nie chciał minąć go bez okazania szacunku należnego bratu: bratu bliźniakowi, jedynemu bratu, starszemu bratu i bratu, którego skrzywdził. Nawet gdy krewni nas zawodzą, nadal powinniśmy wywiązywać się wobec nich ze swoich obowiązków. O przyjaźni i braterskiej miłości świadczy także to, że dajemy bliskim znać, co u nas słychać, i pytamy o nich. Drobne uprzejmości mogą pomóc zakończyć dawną wrogość.
Wiadomość Jakuba do Ezawa jest bardzo uprzejma i pokorna (Księga Rodzaju 32:4–5). Po pierwsze, nazywa Ezawa swoim panem, a siebie jego sługą. Nie domaga się w ten sposób praw związanych z pierworództwem i błogosławieństwem, które otrzymał. Pozostawia Bogu realizację Jego zamysłu przez rodzinę Jakuba. Ustępliwość może uśmierzyć wielki gniew (Księga Koheleta 10:4). Nie powinniśmy odmawiać szacunku i pokory w rozmowie nawet z ludźmi, którzy gniewają się na nas bez powodu.
Po drugie, Jakub krótko opowiada Ezawowi o swoim życiu. Nie jest zbiegiem ani włóczęgą. Mimo długiej nieobecności mieszkał na stałe u krewnych. Aż do tej pory przebywał u swojego wuja Labana. Nie wraca też do domu jak syn marnotrawny, z niczym i z widokami na to, że stanie się ciężarem dla rodziny. Ma przecież woły i osły. Wiedział, że ta wiadomość może sprawić, iż Ezaw spojrzy na niego przychylniej. Po trzecie, prosi o przychylność: wysłał tę wiadomość, by znaleźć uznanie w oczach Ezawa. Nie ma nic wstydliwego w tym, że ktoś, komu przysługują większe prawa, zabiega o pokój i pojednanie.
Potem Jakub otrzymuje bardzo niepokojącą wiadomość o wojowniczych zamiarach Ezawa (Księga Rodzaju 32:6). Nie ma odpowiedzi ani żadnej wiadomości zwrotnej. Jest tylko kłopot: ostra reakcja na życzliwą prośbę i kiepskie powitanie brata wracającego do domu. Ezaw nadchodzi, a wraz z nim czterystu mężczyzn. Niecierpliwie czeka, aż minie żałoba po starym ojcu, a jeszcze przedtem jest gotów zabić brata.
Po pierwsze, Ezaw nie zapomniał dawnego sporu. Chce teraz zemścić się za pierworództwo i błogosławieństwo, a jeśli zdoła, zniweczyć także nadzieje Jakuba związane z jednym i drugim. Skrywana nienawiść może długo trwać, a po latach wybuchnąć z wielką gwałtownością. Rozgniewani ludzie mają dobrą pamięć.
Po drugie, Ezaw zazdrości Jakubowi jego skromnego majątku. Sam ma teraz o wiele więcej, ale to mu nie wystarcza. Chce zobaczyć Jakuba zrujnowanego i jego ziemię zapełnioną łupami zdobytymi na nim. Być może wiadomość Jakuba o jego pomyślności jeszcze bardziej rozbudziła gniew Ezawa.
Po trzecie, Ezaw sądzi, że łatwo będzie zniszczyć Jakuba, bo ten jest w drodze, zmęczony, bez stałego schronienia i, w przekonaniu Ezawa, pozbawiony ochrony. Ludzie, w których tkwi jad węża, często mają też jego przebiegłość. Wypatrują pierwszej dogodnej okazji do zemsty.
Po czwarte, Ezaw zamierza uderzyć znienacka, zanim Jakub dotrze do ojca i zanim Izaak zdąży wkroczyć i doprowadzić do pokoju między nimi. Ezaw należy do tych, którzy nienawidzą pokoju. Gdy Jakub mówi o pokoju, Ezaw szykuje się do wojny (Księga Psalmów 120:6–7). Wyrusza więc w gniewie, żądny rozlewu krwi. Czterystu mężczyzn, którzy mu towarzyszyli, to zapewne jego towarzysze łowów. Prawdopodobnie byli równie szorstcy i okrutni jak ich przywódca i gotowi wykonać nawet barbarzyński rozkaz. Z ich ust płynęły groźby i zapowiedzi rzezi. Nawet jedna dziesiąta z nich wystarczyłaby, by całkowicie wybić do nogi biednego Jakuba i jego niewinną, bezbronną rodzinę.
Nic więc dziwnego, że Jakub bardzo się przestraszył i zmartwił (Księga Rodzaju 32:7). Być może odczuwał to jeszcze mocniej, bo dopiero co otrząsnął się ze strachu, który wzbudził w nim Laban. W tym świecie lud Boży doświadcza wielu utrapień, a niekiedy koniec jednego oznacza tylko początek następnego. Po deszczu znów nadciągają chmury. Jakub miał wielką wiarę, a jednak teraz bardzo się bał. Wyraźne poczucie zagrożenia i rodzący się z niego lęk mogą iść w parze z pokorną ufnością w Bożą moc i obietnicę. Nawet Chrystus w godzinie swojej agonii był głęboko poruszony.
Jakub robi więc to, co w jego sytuacji może najlepiej go zabezpieczyć. Próba walki byłaby nierozsądna, dlatego cały jego plan polega na ucieczce (Księga Rodzaju 32:7–8). Mądrze nie gromadzi wszystkiego w jednym miejscu. Dzieli swój dobytek na dwie grupy, aby druga mogła uciec, jeśli pierwsza zostanie zaatakowana. Jak troskliwy ojciec rodziny bardziej martwi się o bezpieczeństwo bliskich niż o własne. Dzieli swoich ludzi nie tak jak Abraham, który szykował się do bitwy (Księga Rodzaju 14:15), lecz po to, by uciec.
Z tego rozdziału
Księga Rodzaju 32:1
"Następnego dnia rano Laban ucałował swoich wnuków i swoje córki, pobłogosławił im i udał się w drogę powrotną do siebie."
Księga Rodzaju 32:2
"Jakub ruszył w dalszą drogę. A gdy go spotkali aniołowie Boga,"
Księga Rodzaju 32:3
"zobaczywszy ich, powiedział: Jest to obóz Boży. Nazwał więc to miejsce Machanaim."
Księga Rodzaju 32:5
"dając im takie polecenie: Powiedzcie mojemu panu Ezawowi tak: To mówi twój sługa, Jakub. Przebywałem u Labana i aż do tego czasu byłem nieobecny."
Księga Rodzaju 32:6
"Nabyłem sobie woły, osły, trzodę, sługi i niewolnice. Pragnę więc przez posłów oznajmić o tym tobie, mój panie, abyś darzył mnie życzliwością."
Księga Rodzaju 32:7
"Posłowie wrócili z taką wiadomością: Szliśmy do twojego brata Ezawa; ale on też już idzie na twoje spotkanie z czterystu ludźmi."
Codzienna modlitwa
Otrzymuj e-mailem codzienne rozważanie biblijne
Zacznij każdy poranek od wersetu, modlitwy i prostego kroku na dziś.
Ważna informacja: Wskazówki biblijne nie zastępują profesjonalnej pomocy w zakresie zdrowia psychicznego. Jeśli przeżywasz kryzys, skontaktuj się z Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym pod numerem 800 70 2222 lub niezwłocznie poszukaj profesjonalnej pomocy.
Bible Guided oferuje wsparcie oparte na wierze, które powinno uzupełniać profesjonalną pomoc terapeutyczną, a nie ją zastępować.