Werset w centrum uwagi
Księga Ezdrasza 3:1 – znaczenie i zastosowanie
Poznaj znaczenie tego wersetu w kontekście tego, z czym się mierzysz, i dowiedz się, jak zastosować go w życiu
Przekład: Biblia BibleGuided — Polski
" Gdy nadszedł siódmy miesiąc – a Izraelici mieszkali już w swoich miastach – wtedy cały lud zgromadził się w Jerozolimie jak jeden mąż. "
Księga Ezdrasza 3:1
Werset w kontekście
Zrozumienie sąsiednich wersetów pomaga uniknąć błędnej interpretacji:
1 Gdy nadszedł siódmy miesiąc – a Izraelici mieszkali już w swoich miastach – wtedy cały lud zgromadził się w Jerozolimie jak jeden mąż.
2 A Jozue, syn Josadaka, i jego bracia kapłani oraz Zorobabel, syn Szealtiela, i jego bracia przystąpili do budowy ołtarza Boga izraelskiego, aby złożyć na nim całopalenia, jak przepisano w Prawie Mojżesza, męża Bożego.
3 I wznieśli ołtarz na dawnym fundamencie, podczas gdy groziło im niebezpieczeństwo ze strony narodów pogranicznych, i złożyli na nim całopalenia dla Pana, całopalenia poranne i wieczorne.
Odkrywaj studia biblijne z przewodnikiem
Uporządkowane sesje z notatkami, pytaniami i wskazówkami doradcy
Błogosławieństwa (krótkie studium na 5 dni)
Krótkie studium o błogosławieństwach Jezusa i życiu zgodnym z zasadami Królestwa Bożego.
Podgląd sesji 1:
Pokorni i pogrążeni w smutku
6 min
Psalmy pocieszenia (krótkie studium na 5 dni)
Krótkie, wyciszające sesje oparte na Psalmach.
Podgląd sesji 1:
Troska Pasterza
5 min
Utwórz bezpłatne konto, aby zapisywać notatki, śledzić postępy i odblokować wszystkie sesje
Utwórz bezpłatne kontoKomentarz Bible Guided
Oto ogólne zgromadzenie Izraelitów, którzy powrócili do Jerozolimy w siódmym miesiącu (Księga Ezdrasza 3:1). Możemy przypuszczać, że przybyli z Babilonu wiosną, a podróż musiała zająć im co najmniej cztery miesiące, skoro tyle trwała podróż Ezdrasza i jego towarzyszy (Księga Ezdrasza 7:9). Siódmy miesiąc nadszedł więc wkrótce, a wraz z nim liczne święta Pana. Wtedy zebrali się w Jerozolimie za wspólnym porozumieniem, a nie dlatego, że nakazał im to jakiś władca.
Dopiero co osiedlili się w swoich miastach i mieli wiele pracy, by zapewnić utrzymanie sobie i swoim rodzinom, a jednak przybyli do ołtarza Bożego. Wielu nierozsądnie odkłada oddawanie czci Bogu na czas, gdy życie stanie się spokojniejsze. Ci, którzy powrócili z wygnania, tak nie postąpili. Ich gorliwość religijna była szczególnie wielka, bo niedawno doświadczyli Bożej kary za wcześniejsze zaniedbywanie Go. Porzucili pracę na wsi, by uczestniczyć w oddawaniu czci Bogu, a co znamienne, wszyscy byli zgodni w tej świętej gorliwości. Niech praca dla Boga ma pierwszeństwo przed sprawami tego świata, a i te sprawy będą się układać lepiej.
Przywódcy zadbali o to, by ołtarz był gotowy do sprawowania kultu. Jeszua i pozostali kapłani, a także Zorobabel i inni przywódcy, zbudowali ołtarz Boga Izraela (Księga Ezdrasza 3:2). Prawdopodobnie powstał w tym samym miejscu co poprzedni i na jego fundamentach (Księga Ezdrasza 3:3). Biskup Patrick uważa, że przed odbudową świątyni urządzono miejsce kultu przypominające przybytek z czasów Dawida, nie na górze Moria, lecz na górze Syjon (Pierwsza Księga Kronik 9:23). Według niego właśnie tam wzniesiono ołtarz, aby służył ludowi, dopóki trwała budowa świątyni.
Powinniśmy się z tego uczyć, by zaczynać od Boga. Im trudniejsza i pilniejsza jest nasza sytuacja, tym bardziej potrzebujemy iść z Bogiem przez wszystkie nasze drogi. Jeśli chcemy, by prowadziło nas Jego słowo, powinniśmy oddawać Mu cześć także naszymi darami. Powinniśmy robić w służbie Bogu tyle, ile możemy, nawet jeśli nie jesteśmy jeszcze w stanie zrobić wszystkiego, czego byśmy pragnęli. Nie mogli od razu mieć świątyni, ale nie chcieli obyć się bez ołtarza. Abraham budował ołtarz wszędzie, dokąd się udawał. Gdziekolwiek jesteśmy, nawet jeśli nie możemy jeszcze w pełni korzystać z głoszenia Słowa czy Wieczerzy Pańskiej, powinniśmy składać ofiary modlitwy i uwielbienia. Mamy ołtarz, który zawsze uświęca dar.
Jako powód pośpiechu w budowie ołtarza podano strach przed mieszkańcami tej ziemi. Żyli wśród wrogów, którzy nie znosili ich ani ich religii, a sami nie mogli się im równać. Niektórzy rozumieją ten fragment tak, że mimo grożącego im niebezpieczeństwa zbudowali ołtarz. Nie pozwolili, by strach przed ludźmi odwiódł ich od oddawania czci Bogu. Nigdy nie powinniśmy pozwolić, by taki strach nas uwięził. Inni rozumieją te słowa tak, że ołtarz zbudowali właśnie dlatego, iż otaczało ich niebezpieczeństwo. Sens pozostaje ten sam: niebezpieczeństwo powinno skłaniać nas do wypełniania naszych obowiązków. Jeśli mamy wielu wrogów, tym bardziej warto mieć Boga za przyjaciela i trzymać się blisko Niego. Nasze obawy powinny prowadzić nas na kolana. Nawet Saul sądził, że będzie zgubiony, jeśli wróg nadejdzie, zanim zdąży modlić się do Boga (Pierwsza Księga Samuela 13:12).
Składali też ofiary na ołtarzu. Zbudowali go po to, by z niego korzystać, i od razu to uczynili. Niech nikt, kto ma ołtarz, nie pozostawia go nieużywanym. Zaczęli pierwszego dnia siódmego miesiąca (Księga Ezdrasza 3:6). Nic nie wskazuje na to, by otrzymali ogień z nieba, tak jak Mojżesz i Salomon. Wystarczył im zwykły ogień, taki jak ten, którym posługiwali się patriarchowie.
Po rozpoczęciu składania ofiar nie przestali składać codziennej ofiary całopalnej, rano i wieczorem (Księga Ezdrasza 3:5; Księga Ezdrasza 3:3). Z bolesnego doświadczenia wiedzieli, jak to jest nie mieć pociechy, którą dawała codzienna ofiara i którą mogli przywoływać w codziennych modlitwach. Teraz, gdy ją przywrócono, postanowili nie dopuścić, by znów ustała. Codzienny baranek wskazywał na Baranka Bożego, którego sprawiedliwość powinna być naszą ufnością we wszystkich modlitwach.
Obchodzili też wszystkie wyznaczone przez Pana święta i składali ofiary wymagane przy każdym z nich, a szczególnie podczas Święta Namiotów (Księga Ezdrasza 3:4, 3:5). Po tak wielkim miłosierdziu ze strony Boga to radosne święto było szczególnie stosowne. Ponieważ zaczynali osiedlać się we własnych miastach, przypominało im ono również o ich przodkach, którzy mieszkali w namiotach na pustyni. Święto to miało też szczególny związek z czasami Ewangelii, jak widać w Księdze Zachariasza 14:18. Skoro czasy te zbliżały się, słuszne było, by święto zyskało większą rangę. Święto trwało siedem dni, a na każdy dzień przypadały osobne ofiary. Tekst mówi, że składali to, co należało się na każdy dzień, czyli „sprawę dnia w jego dniu”. To sformułowanie stało się znanym powiedzeniem wśród osób przywykłych do języka Pisma Świętego.
Jeśli Święto Namiotów przedstawiało życie chrześcijańskie, odrywanie się od świata i radość w Bogu, uczy nas, by wykonywać każdego dnia to, czego wymaga właśnie ten dzień. Powinniśmy dobrze wykorzystywać czas i każdego dnia znajdować coś pożytecznego do zrobienia. Powinniśmy też korzystać z nadarzających się okazji, dostosowując się do szczególnych obowiązków danego dnia. Wszystko jest piękne we właściwym czasie. Dziesiątego dnia miesiąca przypadał Dzień Pojednania, uroczysty i stosowny w takiej chwili. Najpewniej go obchodzili, choć tekst o tym nie wspomina. Nie przypominam sobie zresztą innego miejsca w Starym Testamencie, które wyraźnie mówiłoby o jego obchodzeniu. Można odnieść wrażenie, że wystarczyło, iż mamy dotyczące go prawo zawarte w Księdze Kapłańskiej 16 oraz prawdę Ewangelii, którą to święto zapowiadało, objawioną w Nowym Testamencie. To właśnie było jego głównym celem.
Składali również dobrowolne ofiary, każdy według własnej woli (Księga Ezdrasza 3:5). Prawo wymagało wiele, ale oni dawali więcej. Choć mieli niewiele, co mogliby przeznaczyć na ofiary, mieli wielką gorliwość. Możemy przypuszczać, że ograniczali wydatki przy własnym stole, by hojniej wspierać ołtarz Boga. Szczęśliwi są ci, którzy wychodzą z utrapienia z tak świętym zapałem.
Przygotowywali się też do odbudowy świątyni (Księga Ezdrasza 3:7). Od razu się tym zajęli, bo choć powinniśmy robić to, co w naszej mocy, wciąż mamy dążyć do tego, by robić więcej i lepiej. Teraz robotników miały dostarczyć Tyr i Sydon, tak jak uczyniły to dawno temu, a drewno miało pochodzić z Libanu, zgodnie z poleceniem Cyrusa. Kiedy Bóg powołuje nas do jakiegoś zadania, możemy ufać, że Jego opatrzność zapewni nam to, czego potrzebujemy, by je wypełnić.
Z tego rozdziału
Księga Ezdrasza 3:2
"A Jozue, syn Josadaka, i jego bracia kapłani oraz Zorobabel, syn Szealtiela, i jego bracia przystąpili do budowy ołtarza Boga izraelskiego, aby złożyć na nim całopalenia, jak przepisano w Prawie Mojżesza, męża Bożego."
Księga Ezdrasza 3:3
"I wznieśli ołtarz na dawnym fundamencie, podczas gdy groziło im niebezpieczeństwo ze strony narodów pogranicznych, i złożyli na nim całopalenia dla Pana, całopalenia poranne i wieczorne."
Księga Ezdrasza 3:4
"Potem obchodzili Święto Namiotów według przepisu i złożyli codzienne ofiary w wyznaczonej liczbie, zgodnie z wymaganą codzienną należnością."
Księga Ezdrasza 3:5
"Następnie – oprócz nieustającego całopalenia – składali ofiary w szabaty, w dni nowiu i we wszystkie święte uroczystości Pańskie oraz zawsze, gdy ktoś dał dobrowolną ofiarę dla Pana."
Księga Ezdrasza 3:6
"Od pierwszego dnia siódmego miesiąca zaczęli składać całopalenia Panu – ale fundamenty świątyni Pańskiej nie były jeszcze założone."
Księga Ezdrasza 3:7
"Dali więc pieniędzy kamieniarzom i cieślom oraz żywności, napoju i oliwy Sydończykom i Tyryjczykom, by sprowadzili drewno cedrowe z Libanu morzem do Jafy na mocy pozwolenia udzielonego im przez Cyrusa, króla perskiego."
Codzienna modlitwa
Otrzymuj e-mailem codzienne rozważanie biblijne
Zacznij każdy poranek od wersetu, modlitwy i prostego kroku na dziś.
Ważna informacja: Wskazówki biblijne nie zastępują profesjonalnej pomocy w zakresie zdrowia psychicznego. Jeśli przeżywasz kryzys, skontaktuj się z Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym pod numerem 800 70 2222 lub niezwłocznie poszukaj profesjonalnej pomocy.
Bible Guided oferuje wsparcie oparte na wierze, które powinno uzupełniać profesjonalną pomoc terapeutyczną, a nie ją zastępować.